Rostowski o PiS: Oni są tak samo liberalni jak my, tylko udają, że nie są

Jarosław Kaczyński chce na swojego doradcę ekonomicznego powołać Zytę Gilowską, byłą minister finansów w rządzie PiS-u. - Gilowska to dobrze znany ekonomista liberalny. Myślę że to dowód na brak wiarygodności Jarosława Kaczyńskiego, że mówi jedno, a robi drugie - ocenił zamiary kandydata Prawa i Sprawiedliwości Jacek Rostowski, gość Radia ZET. Według ministra finansów to jeden z dowodów na to, że PiS jest tak samo liberalny jak PO.


- Mówi, że chce Polskę solidarną i jest przeciwny liberalizmowi ekonomicznemu, a później mówi, że weźmie na doradcę Zytę Gilowską, która była jednym z przywódców PO. Później została z partii wyrzucona, ale nie z powodów swoich poglądów gospodarczych, i nie zmieniała tych poglądów, jak przeszła do PiS-u - argumentował minister Rostowski.

Wczoraj podczas debaty prezydenckiej Jarosław Kaczyński powiedział, że cieszyłby się, gdyby jego doradcą ekonomicznym została Zyta Gilowska.

- Bardzo się cieszę ze tak naprawdę jeśli chodzi o politykę gospodarczą, co do jej głębokich zasad, to nie ma różnicy między Platformą, a PiS-em. Oni są tak samo liberalni jak my, tylko udają, że nie są. Próbują tworzyć podziały między Polską solidarną i Polską wolnościową - powiedział minister finansów.

Rostowski przyznał, że to nie oznacza, że nie ma w Polsce podziałów ekonomicznych, ale "chodzi o to żeby nie nastawiać ludzi przeciwko sobie".

Minister nawiązał do raportu ministra Michała Boniego, który wczoraj podczas debaty skrytykował kandydat PiS-u mówiąc, że utrwala podziały na Polskę bogatszą i biedniejszą i hamuje rozwój słabych ekonomicznie regionów kraju faworyzując duże ośrodki.

- Dokument mówi właśnie o tym, że skoro niektóre części kraju mogą się rozwijać w sposób naturalny, to trzeba zrobić wszystko, żeby te słabiej rozwijające mogły jej jak najszybciej dogonić - przekonywał Jacek Rostowski.

Więcej o: