Kopacz po porażce PO: "Będę kandydować na szefa partii. Trzeba się poddać weryfikacji. Ja od tego nie uciekam"

- W pierwszym dniu posiedzenia Sejmu rada krajowa PO ustali datę wyborów na szefa partii - zapowiedziała Ewa Kopacz. - Ja też będę kandydować. Dość pokory trzeba mieć w sobie i się poddać weryfikacji. Ja od tej weryfikacji nie uciekam - dodała.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Premier Kopacz spotkała się z dziennikarzami po posiedzeniu zarządu krajowego partii. Oświadczyła, że zebranie było z jej inicjatywy. - Uważam, że to potrzebne partii, która po ośmiu latach rządów przegrywa wybory - powiedziała i dodała: - Szefowie regionów bardzo merytorycznie podsumowali kampanię, wyciągnęliśmy z tego wnioski. Powinniśmy bardziej eksponować swój program, który nie był prostym programem. Trzeba mieć czas na to, żeby tłumaczyć ludziom swój program, mówić, ile realnie na tym zyskają.

"Chcemy być bardzo konstruktywną, merytoryczną opozycją"

Kopacz zapowiedziała też, że PO będzie teraz liderem opozycji. - Będziemy patrzeć władzy na ręce, przypominać obietnice dane w kampanii. Chcemy być bardzo konstruktywną, merytoryczną opozycją - powiedziała i dodała: - W demokratycznym kraju taka jest kolej rzeczy: raz się jest w opozycji, a raz w koalicji rządzącej. Trzeba umieć to znieść.

Kopacz wystartuje w wyborach na szefa partii

Premier zapowiedziała, że w pierwszym dniu posiedzenia Sejmu rada krajowa PO ustali datę wyborów na szefa partii: - Chcemy zaproponować wyborcom nową Platformę. Ustalimy kalendarz wyborów zaczynając od kół przez powiaty i szefów regionów. I oczywiście szefa partii. Ja też będę kandydować na szefa. Dość pokory trzeba mieć w sobie i się poddać weryfikacji. Dobrą weryfikacją będą wybory. Ja od tej weryfikacji nie uciekam - powiedziała.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!