To zdjęcie pokazuje, dlaczego Adrian Zandberg pokonał we wtorek wszystkich polityków

- Czy ja wyglądam na kogoś, kto korzysta z usług spin doktorów? - mówił tuż po debacie wyborczej Adrian Zandberg z Partii Razem. Jedno zdjęcie może stać się symbolem i odpowiedzią na pytanie, dlaczego to Zandberga ogłoszono zwycięzcą debaty.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Asystent poprawia garnitur Januszowi Piechocińskiemu, inny nakłada makijaż Barbarze Nowackiej. Pośrodku, sam, stoi Adrian Zandberg, pozbawiony krawata, patrząc na politycznych przeciwników z mieszanką zdziwienia i politowania.

Lewica bez spin doktorów

To zdjęcie po debacie obiegło media społecznościowe wraz z zachwytami nad politykiem Partii Razem. I choć Zandberg był malowany tak samo jak inni uczestnicy debaty, a mężczyźni na zdjęciu to najpewniej charakteryzatorzy z TVP, fotografię błyskawicznie uznano za symboliczne przedstawienie różnicy między wyreżyserowanymi, sztucznymi występami polityków największych partii i naturalnością Zandberga. - Czy ja wyglądam na kogoś, kto korzysta z usług spin doktorów? - śmiał się później do dziennikarzy. Odpowiedź jest jedna: zdecydowanie nie.

Partia Razem wraca z debaty. Na piechotę i metrem >>>



Wybory W Twoim telefonie

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: