"Drugoligowi" kandydaci u Lisa. Nagle... "Za miesiąc będzie pan uchodźcą z tej telewizji"

Po rozmowie Ewy Kopacz i Beaty Szydło przedstawiciele pozostałych komitetów wyborczych spotkali się u Tomasza Lisa. Jak ocenili starcie kandydatek PO i PiS?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Rozmowa o Polsce", w której wzięły udział Ewa Kopacz i Beata Szydło, nie była debatą - przynajmniej według oficjalnej wykładni TVP. Powód? Oburzenie pozostałych komitetów wyborczych i wielu komentatorów, którzy sprzeciwili się współorganizowaniu przez telewizję publiczną debaty z udziałem tylko dwóch kandydatek.

Ponieważ idea programu z udziałem liderek PO i PiS nie została porzucona, pozostali przedstawiciele komitetów spotkali się w programie "Tomasz Lis na żywo" w TVP2.

Ocena rozmowy Kopacz-Szydło:

- Telewizja publiczna zachowała się tak jak niepubliczna - mówił Przemysław Wipler. Reprezentant partii KORWiN ostro ocenił też niezależność Kopacz i Szydło:



Barbara Nowacka, liderka Zjednoczonej Lewicy, ubolewała nad tym, że "Rozmowa o Polsce" nie wniosła nic nowego do dyskusji wyborczej:



Przewodniczący PSL Janusz Piechociński przypomniał, że choć rozmowa Kopacz i Szydło nie była oficjalnie debatą, została tak odebrana:



Podobnego zdania był Ryszard Petru. Lider partii Nowoczesna zwrócił uwagę na to, o ile mniej czasu mieli uczestnicy programu Tomasza Lisa:



Według reprezentantki ugrupowania Razem, Marceliny Zawiszy, podczas starcia zabrakło szacunku do demokracji:



Wipler: Pan zostanie uchodźcą tej telewizji

Goście Tomasza Lisa rozmawiali przede wszystkim o programach swoich ugrupowań i byli wypytywani o poglądy na ważne kwestie. Jakie? M.in. obniżenie wieku emerytalnego, repolonizację banków, likwidację OFE, szkolnictwo czy górnictwo.

Jedną z kwestii spornych było przyjęcie przez Polskę uchodźców. W tym punkcie doszło do słownego starcia między Ryszardem Petru a Przemysławem Wiplerem, który zagroził mu nawet pozwem w trybie wyborczym. Trudno powiedzieć, co dokładnie było przedmiotem pyskówki (panowie przekrzykiwali się i mówili jednocześnie), jednak w pewnym momencie prowadzący rzucił: - Obaj zostaniecie za chwilę uchodźcami z tego studia. Riposta Wiplera była błyskawiczna. - Pan za miesiąc zostanie uchodźcą z tej telewizji, panie redaktorze - odparował.

We wtorek - najprawdopodobniej w tym samym składzie - przedstawiciele ośmiu ogólnopolskich komitetów wyborczych startujących w wyborach spotkają się w studio TVP. W debacie, którą pokażą o godz. 20 TVP, TVN i Polsat, wezmą udział także Beata Szydło i Ewa Kopacz.

Wybory W Twoim telefonie

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!