Polityka rodzinna według Kukiza? "Odp.... się od moich pieniędzy! To jej główne założenie"

- W dupie mam tę władzę, ten frajerski Sejm - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Paweł Kukiz. I przedstawia swoją receptę na prowadzenie polityki rodzinnej. - Odpowiedź jest prosta. Odp.... się od moich pieniędzy! - tłumaczy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Paweł Kukiz nie chce wejść do rządu, a swój polityczny plan zamierza realizować "za zasadzie doraźnych porozumień i koalicji celowych" - pod warunkiem, że ich celem będą proobywatelskie ustawy. W wywiadzie udzielonym "DGP" polityk opowiada się też m.in. za natychmiastowym wprowadzeniem pakietu klimatycznego i reformą sądownictwa.

A co z polityką rodzinną? - Odpowiedź jest prosta. Odp.... się od moich pieniędzy! To jej główne założenie. Rodzina nie żyje z jałmużny czy 500 zł na dziecko, tylko żyje z pracy. 70 pro. naszych pieniędzy jest zabieranych w formie przeróżnych podatków. Jak wejdę do Sejmu, będę mówił: nie potrzebuję waszych 500 zł, tylko zwolnijcie płace z podatku (...) - mówi Kukiz. I dodaje: - Druga sprawa: państwo won od mojego dziecka!

Zdaniem muzyka to on sam powinien decydować, czy "jego dziecko będzie szczepione taką czy inną szczepionką, czy w jakim wieku ma iść do szkoły".

Kukiz został też zapytany o to, dlaczego zakończył współpracę z osobami, które pomagały mu w kampanii prezydenckiej. - Odsyłam do Facebooka. Tam zupełnie nieznani mi ludzie opisują środowisko tych osób, ich plany co do stanowisk, np. w KGHM. Takie informacje też do mnie docierały. A ja nie idę do Sejmu po stanowiska (...). W dupie mam tę władzę, ten frajerski Sejm, to "Bydło na pastwisku" - rozumiecie panowie? Ja idę po Polskę dla obywateli - tłumaczył.

Całość wywiadu czytaj w "Dzienniku Gazeta Prawna" >>>



Wybory W Twoim telefonie

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: