Piotr Waglowski wystartuje w wyborach do Senatu. "Obywatele mogą być gospodarzami we własnym kraju"

"Koledzy mi mówią, że szkoda, żebym się zmarnował" - pisze prawnik, publicysta i webmaster Piotr VaGla Waglowski i ogłasza, że chce kandydować w jesiennych wyborach do Senatu. "Skoro nawijam ludziom makaron na uszy, to muszę samemu działać w takim duchu" - dodaje.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Podtrzymuję decyzję sprzed roku, gdy zapowiadałem, że zamierzam kandydować na urząd senatora - zaznaczył Waglowski w wypowiedzi dla portalu Press. Prawnik dodaje, że będzie startował w wyborach bez zaplecza politycznego. Poza tworzeniem własnego portalu Waglowski jest także felietonistą "Wprost", pisze także do miesięczników "IT w Administracji" oraz "Gazeta Bankowa" i nie zamierza zaprzestać publikowania w prasie, gdyby został senatorem.

"Obywatele mogą być gospodarzami we własnym kraju"

"Koledzy mi mówią, że szkoda, żebym się zmarnował" - pisze Waglowski na Facebooku. "No, ale skoro nawijam ludziom makaron na uszy tym społeczeństwem obywatelskim, to należy samemu działać w takim duchu" - dodaje. Zwraca też uwagę, że bez podjęcia aktywności, to co nam pozostaje, to jedynie wypisywanie na kartach do głosowania: "znów nie miałem/miałam kandydata".

"Zatem kandydujcie, a jeśli nie kandydujecie, to wybierzcie sobie takich kandydatów, jakich chcecie mieć. Obywatele mogą być gospodarzami w ich własnym kraju. Możecie być obywatelami. To zaś oznacza odpowiedzialność za państwo. To zaś oznacza aktywność" - apeluje Waglowski.

Koledzy mi mówią, że szkoda, żebym się zmarnował. O ile teraz jeszcze gdzieniegdzie coś mogę, ale jak wystartuję do...

Posted by Piotr VaGla Waglowski on  5 sierpnia 2015


Prawnik zasłynął dzięki zaangażowaniu w sprawę ACTA

Waglowski jest laureatem licznych nagród w dziedzinach prawa i mediów. W 2013 znalazł się na pierwszym miejscu na liście najbardziej wpływowych polskich prawników "Gazety Prawnej", pomimo że - jak podkreśla gazeta - nie ma nawet tytułu doktora.

Zasłynął przede wszystkim dzięki zaangażowaniu w sprawę ACTA. Wnioskował on o udostępnienie informacji o tej kontrowersyjnej umowie międzynarodowej, a gdy sprawa nabrała rozgłosu, na bieżąco komentował ją w mediach i na swoim portalu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: