Debata prezydencka. Duda pyta o realizację obietnic. Komorowski: "A trzy miliony mieszkań?" [TE PYTANIA ZADAWALI SOBIE KANDYDACI]

Debata prezydencka. - W pana ustawie przewidziane są dwa lata więzienia za in vitro. Jak może pan tak postępować? - pytał Andrzeja Dudę prezydent Bronisław Komorowski. W czwartej części debaty kandydaci przepytywali siebie nawzajem. Pojawiły się m.in. tematy górnictwa, zmian poglądów, służby zdrowia i wyborczych obietnic.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Pytania zadawane bezpośrednio przez kandydatów stanowiły czwartą, przedostatnią część debaty prezydenckiej. Wcześniej dziennikarze pytali m.in. bezpieczeństwo i sprawy zagraniczne, sprawy dotyczące ustroju państwa oraz kwestie gospodarcze i wewnętrzne.

W przedostatniej części debaty to nie dziennikarze, a sami kandydaci zadawali sobie pytania. Był to jeden z najbardziej oczekiwanych i najgorętszych momentów debaty. Kandydaci atakowali się przede wszystkim w kwestii zmieniania poglądów i wyborczych obietnic.

Poruszono też m.in. sprawy światopoglądowe. Komorowski pytał Dudę o projekt ustawy, w której przewidziano karę więzienia dla lekarzy, stosujących zapłodnienia in vitro. Z kolei Duda punktował niespełnione obietnice wyborcze PO.

Debata. Duda o Jedwabnem i problemach służby zdrowia

- Jak wygląda pana polityka obrony dobrego imienia Polski, jeżeli w swoich wystąpieniach używa pan określenia, które zadają kłam pamięci historycznej - pytał Duda, odnosząc się do stwierdzenia Komorowskiego z 2011 roku, że "naród ofiar był także sprawcą".

Komorowski podkreślał, że także Lech Kaczyński "czuł, że to, co wydarzyło się w Jedwabnem, jest sprawą trudną i bolesną. - Trzeba stawać w prawdzie, nawet jeżeli ona jest trudna, tak jak w sprawie Jedwabnem - apelował prezydent.

- Pan prezydent Obama wyjaśnił, że nie miał złych intencji, mówiąc o "polskich obozach zagłady" - mówił Komorowski. - To pana środowisko utrzymuje, że nie można przepraszać i być przepraszanym. Pana środowisko zawsze było zainteresowane tym, żeby mieć jak najgorsze relacje z sąsiadami i nigdy nie uczyniło niczego, abyśmy mieli lepsze relacje z Niemcami, z Ukraińcami, z Żydami - atakował prezydent.

- Co pan zrobił w okresie swojej prezydentury, żeby kolejki w szpitalach się skróciły, żeby ludzie wreszcie mieli odpowiednią opiekę medyczną? - mówił kandydat PiS, pytając następnie o kwestie służby zdrowia.

- Dziś jest o wiele mniej zadłużonych szpitali niż za rządów pańskiej partii - odpowiadał prezydent. Komorowski zwracał uwagę, że wiele trzeba zmienić i nie można mówić o sukcesie ws. służby zdrowia, ale jest w tej sprawie poprawa.

- Jak zostały przyjęte pielęgniarki przez Jarosława Kaczyńskiego, kiedy był premierem. Wyłączono im komórki, włączono zagłuszarki. Czy to jest przyjazny stosunek do obywateli? - przypominał Komorowski. Stwierdził też, że na zjeździe pielęgniarek, który odwiedziła żona prezydenta, Duda został "wygwizdany".

Zobacz najmocniejsze cytaty z debaty prezydenckiej>>>

Komorowski pyta o zmiany poglądów Dudy ws. górnictwa i rolników

Prezydent w pierwszym pytaniu odnosił się do kwestii polityki rolnej. Komorowski wytykał kandydatowi PiS, że teraz obiecuje wsparcie dla rolników, a przed wyborami do europarlamentu był orędownikiem odchodzenia od wspólnej polityki rolnej.

- Ja nic takiego nie powiedziałem, okłamuje pan widzów - odcinał się Duda. - To pan obiecywał rolnikom, że będzie walczył o zwiększenie dopłat bezpośrednich, a później pana koledzy z PSL mówili, że tego nie da się zrobić, bo trzeba by zabrać pieniądze francuskim i niemieckim rolnikom - atakował kandydat PiS.

- Dziś kreuje się pan na obrońcę górników, a rok temu, kiedy kandydował do europarlamentu, sam pan powiedział, że jest za bardziej restrykcyjną polityką europejska dotyczącą gazów cieplarnianych. Przecież to zabójstwo dla górnictwa, zabójstwo dla Śląska - wypominał Dudzie Komorowski. Prezydent powołał się na poglądu Dudy zebrane w portalu MamPrawoWiedzieć.pl..

- Ja zawsze mówiłem, że trzeba bronić polskiego węgla. Doskonale wiem, że polska gospodarka jest oparta na węglu - odpowiadał Duda. - Gdzie pan był, kiedy Ewa Kopacz godziła się na ustalenia unijne, w których jest mowa o dekarbonizacji europejskiej gospodarki - pytał Duda. Jego wypowiedź przerywał Komorowski, apelując o odpowiedzenie na jego pytanie.

- Niech pan nie ucieka od pytania, niech pan odpowie polskim górnikom - wzywał Komorowski. W tym czasie Duda atakował prezydenta. - Kiedy pan był prezydentem, ogłoszono plan zamykania kopalń. Nie ratował pan polskich kopalń - mówił kandydat PiS.

Po debacie - zobacz, jak starcie Dudy i Komorowskiego komentowano na Twitterze>>>

Więzienie za in vitro. "Jak pan może tak postępować"

- Jest pan autorem ustawy, która przewiduje dwa lata więzienia za stosowanie przez lekarzy metody in vitro. Jak ma pan odwagę tak traktować ludzkie nieszczęście, jakim jest brak dziecka - pytał Komorowski, nazywając takie rozwiązanie "średniowieczem".

- Rządowy projekt ws. in vitro został oceniony przez biuro analiz sejmowych jako fatalny i naruszający konstytucję - odpowiedział Duda. Kandydat PiS podkreślał, że projekt rządowy także przewiduje sankcje karne dla lekarzy naruszających ustawę.

- Ja pamiętam o naukach Jana Pawła II, a może pan prezydent uważa te nauki za średniowiecze. Ta ustawa jest sprzeczna z testamentem, który zostawił nam Ojciec Święty - stwierdził Duda. - Dwa lata więzienia za in vitro to średniowiecze - ripostował prezydent. Później Duda mówił o "niszczeniu godności" i "eugenice" w kontekście rządowego projektu ws. in vitro.

- Mówi pan o potrzebie stabilności głowy państwa. Jak odnosi pan do tego fakt, że w związku z wynikiem nagle zmienił pan zdanie na temat zmian w konstytucji - powiedział Duda w swoim ostatnim pytaniu. - W poniedziałek nazywał pan tych, którzy chcą zmiany zmienić konstytucję, "radykałami", a w poniedziałek, nie konsultując tego z nikim, wyszedł z projektem zmiany konstytucji - atakował Duda.

Kandydat PiS zapytał się też o wątek z wywiadu rzeki z prezydentem, kiedy Komorowski jako działacz opozycji w PRL planował zamach na milicjanta. - Panie pośle, ja byłem radykałem w czasach, kiedy była walka z komuną. Siedziałem w więzieniu, byłem internowany. Miałem bardzo niemądre pomysły, kiedy moim guru był pana kolega partyjny Antoni Macierewicz - ripostował Komorowski.

- Ja się z radykalizmu wyspowiadałem i wyleczyłem. I Panu tego samego życzę - stwierdził prezydent. Dodawał też, że "to środowisko Dudy hołubi radykalizmowi". - Jestem dumny z mojego życiorysu, ale to nie on stanowi legitymizację do pełnienia funkcji prezydenta, ale wiedza i doświadczenie - stwierdził Komorowski.

- Ja zaproponowałem zmianę, umożliwiająca ewentualne zmienienie konstytucji - powiedział Komorowski, odnosząc się do pierwszego pytania Dudy. Prezydent podkreślał, że "istnieje ogromna różnica pomiędzy zmianą ustroju państwa a zmianą zapisu, który blokuje dobre zmiany".

Duda pyta o realizację obietnic. Komorowski: "A trzy miliony mieszkań?"

W swoim kolejnym pytaniu Duda punktował obietnice wyborcze PO z 2007 roku, których partia nie spełniła. - Obiecywaliście bezpłatną opiekę medyczną i likwidację NFZ, podatek liniowy, podniesienie poziomu edukacji - wymieniał kandydat PiS.

W odpowiedzi prezydent stwierdził, że Duda doskonale wie, że nie da się spełnić wszystkich kampanijnych postulatów. Jako przykład podał trzy miliony mieszkań, które obiecywało PiS.

- Gdzie są te mieszkania, które obiecywało Prawo i Sprawiedliwość? Nawet trzech się nie można doliczyć. Jaka jest wiarygodność pańskich obietnic, które mają kosztować budżet państwa 200 miliardów - odcinał się Komorowski.

- Na koniec chcę zadać pytanie, które chyba wszyscy sobie w Polsce zadają. Kiedy jest pan sobą - mówił krótko Komorowski w swoim ostatnim pytaniu. - Kiedy pana poglądy są stabilne, a kiedy się zmieniają w takich kwestiach jak in vitro, dopłaty dla rolników. Pan co wybory zmienia swoje poglądy - atakował prezydent. Zapytał też, "kiedy Duda mówi prawdę w kwestiach Smoleńska".

- Ja nie zmieniam tak jak Pan poglądów z piątku na poniedziałek, czym wzbudził Pan salwę śmiechu w internecie. Pan w ten sposób podważa godność polskiej prezydentury - odpowiadał Duda. Kandydat PiS mówił, że ma swoje poglądy, które czasem się zmieniają. Cytował też Winstona Churchilla: "tylko fanatyk nie zmienia poglądów".

- Ja jestem człowiekiem, który słowo ma za świętość. Ja robię wszystko, żeby nie zawieść ludzi. Rozumiem, co to znaczy być prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - mówił dalej Duda. Kandydat PiS mówił, że jego zdaniem Komorowski podczas debaty "zaprzeczył całej pięciu latom swojej prezydentury" i "opowiadał rzeczy dokładnie odwrotnie, niż robił".

Zobacz najlepsze memy o debacie prezydenckiej>>>



Najnowsze sondaże, debaty, wieczór wyborczy na żywo. Nie przegap najważniejszych wydarzeń z kampanii wyborczej. Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: