Duda: JOW-y? Trzeba przedyskutować

- Trzeba zacząć dyskusję z ekspertami o wprowadzeniu JOW-ów - mówił w TVN24 Andrzej Duda, kandydat na prezydenta. Duda nie zajął jednoznacznego stanowiska ani w kwestii zmiany ordynacji wyborczej, ani w sprawie zniesienia finansowania partii z budżetu państwa.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

JOW-y, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze, stały się jednym z głównych tematów kampanii po tym, jak ich zwolennik Paweł Kukiz osiągnął świetny wynik w pierwszej turze wyborów. - Dziś trzeba zacząć dyskusję. Część zwolenników Kukiza uważa, że JOW-y poprawią jakość polskiej polityki - mówił Duda.

Kandydat zwracał też uwagę, że "pojawiają się w prasie analizy pokazujące, że taka ordynacja wyborcza 'zabetonuje' system polityczny". - Nie jestem też przeciwnikiem referendum w tej sprawie - powiedział Duda. Pomysł przeprowadzenia referendum m.in. w tej sprawie zapowiedział wczoraj Bronisław Komorowski. Duda, kilkukrotnie pytany o swoje stanowisko na dziś, nie stwierdził jednoznacznie, czy jest przeciw czy za JOW-ami.

"To Platforma zmieliła podpisy w sprawie JOW-ów"

Duda zwracał uwagę, że JOW-y były postulatem PO już wcześniej, ale podpisy obywateli w tej sprawie zostały "zmielone". - Pan prezydent był posłem PO, kiedy Platforma mieliła podpisy pod JOW-ami - podkreślał kandydat PiS.

Kandydat PiS krytykował pomysł zniesienia finansowania partii z budżetu państwa, zaproponowany przez Komorowskiego, jego jedno z pytań do referendum. - Musi być w systemie politycznym zabezpieczenie przed oligarchizacją - stwierdził Duda.

"Komorowski miał prezydenturę od pięciu lat i wszyscy wiemy, jak było"

Duda apelował o wsparcie w drugiej turze do wyborców Kukiza. - Uważam, że Kukiz postępuje uczciwie, oddając głos swoim wyborcom i nie popierając innego kandydata. Ale jeśli państwo chcą zmiany, to apeluję do was o wsparcie - mówił kandydat na prezydenta.

- Z tych kandydatów, którzy zostali na scenie, tylko ja jestem w stanie przyczynić się do zmian w Polsce - mówił Duda. Kandydat PiS m.in. za podwyższenie podatków oraz wieku emerytalnego. - Bronisław Komorowski miał prezydenturę od pięciu lat i wszyscy wiemy, jak ona przebiegała - oskarżał kandydat.

Andrzej Duda mówił też, że na razie nie czuje się zwycięzcą wyborów. - Teraz nie ma zwycięstwa, ono będzie w ostatecznym rozstrzygnięciu - podkreślał kandydat PiS. Pytany o to, czy martwi się kampanią Komorowskiego, którą - jak mówił Bogdan Rymanowski - ma przejąć Grzegorz Schetyna, polityk stwierdził, że przejmuje się swoją kampanią.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!