Sędzia PKW barwnie o pracy komisji obwodowych: Nawet 9 Herkulesów zamiast "leśnych dziadków", by nie podołało

Wybory prezydenckie 2015. - Gdyby za tym stołem prezydialnym zamiast "leśnych dziadków" siedziało nawet 9 Herkulesów, to i tak by nie dopilnowało wyborów, które odbywają się jednocześnie w 28 tys. miejsc w Polsce i za granicą - argumentował zastępca szefa PKW Wiesław Kozielewicz. Sędzia przypomniał, że główny ciężar prac spoczywa na członkach obwodowych komisji wyborczych.

Polub i bądź na bieżąco!

Podczas nocnej konferencji PKW, na której podano oficjalne wyniki po I turze wyborów prezydenckich, jej członkowie odpowiadali na pytania dziennikarzy.

Jedno z nich dotyczyło powtórki z jesiennych wyborów samorządowych, kiedy to przeciągało się liczenie głosów, a PKW nie była w stanie podać oficjalnych wyników. Dziennikarz pytał, czy w sytuacji, kiedy różnica między dwoma faworytami wynosi obecnie zaledwie 1 punkt proc., członkowie PKW nie obawiają się ponownych oskarżeń o częściowe fałszerstwo wyborcze.

Wtedy głos zabrał sędzia Sądu Najwyższego, wiceprzewodniczący PKW Wiesław Kozielewicz.

Sędzia przypomniał, że to na członkach poszczególnych obwodowych komisji wyborczych spoczywa ciężar prac związanych z liczeniem głosów, a nie na sędziach zasiadających za stołem prezydialnym w siedzibie PKW.

- Główny ciężar pracy w wyborach spoczywa na właściwej pracy obwodowych komisji wyborczych. Mamy prawie 28 tys. obwodowych komisji, a w dniu wyborów pracuje w nich ponad 20 tys. obywateli kierowanych tam przez komitety wyborcze. I są to osoby zaufane - mówił ze swadą wiceprzewodniczący.

Nawet 9 Herkulesów nie dałoby rady...

- Jeżeli wybory odbywają się w 28 tys. miejsc w Polsce i poza jej granicami, to gdyby tutaj za tym stołem prezydialnym nie siedziało, jako to żartobliwie określają media, 9 "leśnych dziadków", a 9 Herkulesów, to przecież i tych 9 Herkulesów by nie dopilnowało wyborów, które odbywają się jednocześnie w 28 tys. miejsc - zwrócił uwagę Wiesław Kozielewicz.

A dlaczego? Tu sędzia pospieszył z odpowiedzią: - No bo i Herkules nie miał zdolności bilokacji - nie mógł być jednocześnie w 28 tysiącach miejsc. Tym bardziej 9 panów z Warszawy nie dopilnuje czynności w tylu miejscach w kraju i za granicą z udziałem kilkunastu milionów wyborców, w otoczeniu organów samorządu terytorialnego, który udostępnia urny, lokale wyborcze itd. Jest wiele czynności, które są wykonywane przez różne instytucje, a wybory to wielkie przedsięwzięcie logistyczne całego państwa, a nie tylko 9 "leśnych dziadków" z PKW - wyjaśnił sędzia Kozielewicz.

W nocy z poniedziałku na wtorek PKW ogłosiła oficjalne wyniki wyborów. Kandydat PiS Andrzej Duda uzyskał w niedzielnym głosowaniu 34,76 proc. głosów, ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski - 33,77 proc. i obaj zmierzą się w II turze.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (70)
Sędzia PKW barwnie o pracy komisji obwodowych: Nawet 9 Herkulesów zamiast "leśnych dziadków", by nie podołało
Zaloguj się
  • cozwami

    Oceniono 101 razy 59

    Maciarewicz z trojca ocalałych agentow ze Smolenska i Jacek"menda"Kurski sfałszowali wybory.

  • johanna_haase

    Oceniono 46 razy 38

    "odbywają się jednocześnie w 28 tys. miejsc w Polsce i zagranicą"

    Obawiam się, że jednak powiedział "za granicą". Wiem, że gimbaza nie widzi różnicy, ale ona jednak jest.

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 36 razy 26

    Podejrzewam, że zwolennicy PiS-u fałszują wybory. Prezes ma tak ogromną wiedzę na temat fałszerstw, że może prowadzić szkolenia. Jak mogli wymyśleć tyle sposobów, gdyby nie fałszowali? Długopisy o znikającym tuszu to majstersztyk. Ciekawe ile takich długopisów przemycili pisowcy do komisji wyborczych?

  • qudaq

    Oceniono 26 razy 20

    To przepiękny opis pracy 20.000 tysięcy członków komisji w 28.000 komisji. Warto dla rozładowania napięć przytoczyć za artykułem:
    - Główny ciężar pracy w wyborach spoczywa na właściwej pracy obwodowych komisji wyborczych. Mamy prawie 28 tys. obwodowych komisji, a w dniu wyborów pracuje w nich ponad 20 000 tys. obywateli kierowanych tam przez komitety wyborcze. I są to osoby zaufane - mówił ze swadą wiceprzewodniczący..
    Jako wierzący dziennikarzom wierzę, że sędzia to mówił. Czyżby się jąkał i powtórzył tysięcy tysięcy, czy też chochlik dziennikarski zwielokrotnił członków komisji do absurdu?

  • wojtekbh

    Oceniono 74 razy 18

    MIAŁEM SEN .!!!!Wstrętny sen. W głębi muzyka Jacksona Thriller.I plan :szczęśliwy Duduś muzyka narasta Duduś się przepoczwarza z ciemności wypełzają demony..Duduś się zamienia w Kaczusia w asyście larw kamyka,maciorki,kurwki,zioberka i całej masy sfermentowanych larw!!!!Na szczęście się obudziłem.Boże oszcędż mi taki snów!

  • jackie53

    Oceniono 21 razy 15

    DOMAGAM SIĘ POWTÓRZENIA WYBORÓW!!! Argumentacja: Nie jest to możliwe, aby kandydat Komorowski mając WE WSZYSTKICH badaniach przewagę nad kandydatem Dudą kilkunastu a nawet kilkudziesięciu procentową, przegrał i to o NIECAŁY PROCENT! Czy to nikomu nie daje nic do myślenia? Proponuję również powołanie specjalnej komisji do zbadania tego "nadprzyrodzonego" zjawiska. Na jej czele powinien stanąć poseł Macierewicz - oczywiście wespół ze swoimi doradcami posłami Brudzińskim, Hofmanem, Sasinem, Czarneckim, Mastalerkiem oraz oskarżycielami społecznymi: Łaniewską, Chodakowską i Zelnikiem. Przecież tu chodzi o prawdę, prawo i sprawiedliwość!

  • bobik57

    Oceniono 11 razy 9

    Pan sędzia powiedział o ponad 200 tysiącach osób pracujących w ponad 20 tysiącach komisji. To dane prawdziwe i logiczne.

    Dlaczego więc teksty w Wyborczej pisane są przez wypisujące bzdury dzieciaki po to żeby następne dzieciaki mogły te bzdury komentować ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX