Kwaśniewski: Za dwa tygodnie możemy mieć taką noc wyborczą, że po raz pierwszy nikt nie będzie miał odwagi powiedzieć, co wynika z sondaży [U LISA]

- W USA jest znane określenie ?too close to call?, czyli wyniki sondażowe zbyt zbliżone, żeby je ogłosić. Ja myślę, że to może być taki pierwszy przypadek w naszej historii - stwierdził w programie Tomasza Lisa Aleksander Kwaśniewski. - Jakby pan mnie dzisiaj zapytał o szanse, to mówię: pół na pół.

Polub i bądź na bieżąco!

Wybory prezydenckie 2015. Aleksander Kwaśniewski w programie "Tomasz Lis na żywo" podsumował pierwszą turę wyborów. - Mnie zdziwiły trzy rzeczy - stwierdził. - Po pierwsze, że prezydent Komorowski nie dojechał na pierwszym miejscu. Po drugie, że Andrzej Duda ma więcej, niż zazwyczaj w sondażach PiS, co oznacza, że jego osobisty wkład jest istotny - podkreślił.

- Trzecie to oczywiście 20 proc. Pawła Kukiza. Jedna piąta wyborców, którzy mówią nie, niezależnie od powodów - i na pewno nie z powodu JOW-ów, bo to jest dosyć absurdalne wytłumaczenie - ale którzy są w jakimś sensie antyestablishmentowi, to też jest jakieś wydarzenie - stwierdził były prezydent, zaznaczając, że wyborcy Kukiza powiedzieli, że chcą w Polsce zmiany.

- Jakiej zmiany? - dopytał prowadzący program Tomasz Lis. - To nie ważne - odparł zaskakująco Kwaśniewski. - W II turze okaże się, że część chce zupełnej zmiany, tzn. jest przeciwko wszystkim, którzy reprezentowali przez ostatnich kilkanaście lat przewodnictwo polityczne, czyli i Platformie, i PiS-owi - stwierdził Kwaśniewski, przewidując, że te właśnie osoby nie pójdą głosować w drugiej turze. - Oceniam, że przynajmniej połowa elektoratu Pawła Kukiza może zostać w domu, włącznie z nim - dodał.

- Druga połowa będzie szukała zmiany, a dla tej oczywiście twarz Andrzeja Dudy jest bardziej przekonująca niż twarz urzędującego przez pięć ostatnich lat prezydenta - zauważył.

Druga tura "too close to call"?

Według Aleksandra Kwaśniewskiego Bronisław Komorowski w kolejnych dwóch tygodniach ma do dyspozycji dwa zasoby. Pierwszym z nich jest Platforma Obywatelska, która podeszła do pierwszej tury z perspektywy lidera. - Obudzili się po zimnym prysznicu - zauważył, odnosząc się do sondażowej przewagi Andrzeja Dudy w pierwszej turze. Drugim zasobem mają być osoby, które nie poszły zagłosować, ponieważ uważały, że wynik jest już przesądzony. Wszystkie sondaże przedwyborcze dawały bowiem przewagę Bronisławowi Komorowskiemu.

Jak były prezydent ocenia szanse kandydatów w drugiej turze? - Jakby pan mnie dzisiaj zapytał, to mówię: pół na pół - stwierdził. - Za dwa tygodnie możemy mieć noc wyborczą taką, że po raz pierwszy nikt nie będzie miał odwagi powiedzieć, co wynika z sondaży - dodał. - W USA jest znane określenie "too close to call", które szczególnie po doświadczeniach z Bushem i Gore'em na Florydzie zostało przyjęte przez media. Czyli wyniki zbyt zbliżone, żeby ogłosić. Ja myślę, że to może być taki pierwszy przypadek w naszej historii. Ale mogę się mylić - wiele zależy od debat - zaznaczył.

Dziesięć rzeczy, które mówią o wyborach więcej niż niejedna analiza

Ogórek? To nie był dobry pomysł

Kwaśniewski odniósł się też do bardzo słabego wyniku Magdaleny Ogórek. - To nie był dobry pomysł, to nie była dobra kampania - ocenił. - To było coś, co moim zdaniem jest niezrozumiałe, ponieważ SLD, nawet dysponując niewielkim wsparciem, miał niezwykle lojalny elektorat - zaznaczył. - Ten elektorat został postawiony w sytuacji dziwacznej, nie tego się spodziewano. To nie jest elektorat, któremu się należą tego rodzaju niespodzianki czy eksperymenty - powiedział.

Były lider klubu parlamentarnego partii zaznaczył, że obecny przewodniczący SLD musi z tych wyborów wyciągnąć wnioski. Zastanowił się jednak, czy partia ma siłę na to, żeby wewnętrznie o tym porozmawiać.

- Czas goni, ale jednocześnie, co ciągle jest nadzieją lewicy, postaci rozpoznawalnych po stronie lewej trochę jest. To nie jest zupełnie jałowa ziemia - stwierdził Kwaśniewski. - Natomiast na ile można i kto potrafiłby to środowisko integrować? Ja mam swoich kandydatów, ale ile razy coś powiedziałem, to było dla nich jak najgorzej, więc zamilczę - przyznał.

Moment na referendum "wybrany fatalnie"

Tomasz Lis zapytał też Kwaśniewskiego o deklarację Komorowskiego odnośnie do zorganizowania referendum w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych. - Ja uważam, że prezydentowi Komorowskiemu ani nie jest daleko do JOW, ani do uporządkowania czy też ograniczenia finansowania ze strony budżetu państwa partii politycznych - powiedział. - Tylko że moment został wybrany fatalnie - zaznaczył, dodając, że obaj kandydaci powyborczy poniedziałek powinni byli przeczekać. Szczególnie, że nie podano jeszcze wtedy oficjalnych wyników wyborów.

- Bój się zaczyna od jutra - powiedział. - Dzisiaj jakiekolwiek próby zdobywania elektoratu Kukiza czy Korwin-Mikkego nie mają sensu, bo nic z tego nie wyjdzie - zaznaczył, dodając, że kandydaci powinni się skupić na budowaniu odpowiedzialności i stabilności.

Kukiz w parlamencie? "Czasu jest bardzo mało"

Lis zapytał byłego prezydenta o szanse Pawła Kukiza na wejście do parlamentu. Kandydat zapowiadał bowiem, że taki jest jego cel. - Problem Kukiza polega na tym, że czasu jest bardzo mało - podkreślił Kwaśniewski. - A on jest singlem i może się okazać, że tego czasu na zbudowanie struktur, które są dobre we wszystkich województwach, jest bardzo niewiele - stwierdził.

Mówił bowiem, że podobny przypadek miał miejsce w wyborach prezydenckich w 2000 roku, kiedy Andrzej Olechowski zdobył prawie 20 procent poparcia. - Ale wtedy, opierając się na Unii Wolności, na Donaldzie Tusku, Macieju Płażyńskim, udało im się bardzo szybko utworzyć strukturę, która zaistniała w wyborach parlamentarnych. I mieli więcej czasu - przypomniał.

Rady na debatę Duda - Komorowski

Kwaśniewski podzielił się też ciekawymi spostrzeżeniami odnośnie do nadchodzącej debaty Dudy i Komorowskiego. Według niego z łatwiejszej pozycji startuje Andrzej Duda. - On, wchodząc do II tury, już jest w dobrym nastroju, a ta debata dla niego będzie też okazją - stwierdził. - Trudniejsze zadanie stoi przed prezydentem - powiedział. - On musi w tym wykazać szacunek dla przeciwnika, nie może ani przez chwilę być arogancki, ani przez chwilę nie może być pouczający, mentorski. Musi bardzo precyzyjnie przekazywać swoje argumenty. Nie może wykazywać zmęczenia, choć jest człowiekiem starszym, choć jest trochę też w innej pozycji. Czasami naiwność konkurenta może też powodować irytację, ale nie można jej okazać - poradził - Więc to nie jest łatwe zadanie, ale to jest coś, czego demokracja potrzebuje jak powietrza - dodał.

- Ja myślę, że ocena prezydentury Bronisława Komorowskiego jest dobra. Jest przewidywalna, jest stabilna - stwierdził Kwaśniewski.

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się 24 maja. Zobacz, co powinieneś o niej wiedzieć.



O tajnikach politycznych salonów przeczytasz w tych książkach >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (201)
Kwaśniewski: Za dwa tygodnie możemy mieć taką noc wyborczą, że po raz pierwszy nikt nie będzie miał odwagi powiedzieć, co wynika z sondaży [U LISA]
Zaloguj się
  • dyktator_bolandy

    Oceniono 485 razy 251

    nie spodziewałem się, ze kiedykolwiek to powiem: dziś brakuje trochę Kwasa, wolałbym go od tamtych dwóch, a nigdy na niego nie głosowałem.

  • glos_z_sali

    Oceniono 310 razy 176

    Zabawne, że kiedyś taki gość jak Lis był postrzegany jako faworyt w sondażu prezydenckim. Pamiętacie jego 43 procent? 2004 rok. Ciekawe ile dzisiaj dostałby ten, niewątpliwie błyskotliwy i inteligentny, ale śliski jak mydło w więzieniu, gwiazdor?

  • pasjonatx

    Oceniono 305 razy 111

    Pytania do debaty,nie trzeba ich zbyt wiele.

    Nepotyzm,kumoterstwo,brak reakcji prezydenta na kradzież wręcz stanowisk pracy dla całych rodzin z PO-PSL,

    Pro Civili,

    WSI,

    książka Sumlińskiego i rzeczywistość tam opowiedziana.

    Można domniemywać,że skoro nie było i nie będzie pozwu (ów) w trybie wyborczym oraz pozwu normalnego to prezydent wybrał taktykę przemilczania tej książki i informacji tam zawartych.

    Na dłuższą metę to błędna taktyka.

  • 5lukrecja_m

    Oceniono 175 razy 105

    Panie Prezydencie, racjonalnie, obiektywnie, z sensem. Dziękuję za przytomność umysłu.

  • drozd215a

    Oceniono 215 razy 85

    Jakoś tak przypadkowo się składa, że rozmówcy Lisa dostrzegają cenią Bronka Marię Komorowskiego.

  • ropuch1tysiac

    Oceniono 126 razy 34

    brawo Sumliński!

  • szczuplyjacek

    Oceniono 32 razy 30

    - To nie ważne - odparł zaskakująco Kwaśniewski.
    Chyba "nieważne"
    Oddajcie moje 99 gr za prenumeratę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX