Paweł Tanajno w hangoucie Gazeta.pl. Czytelnik pyta, kim jest. A on: "To powinno być hasło mojej kampanii"

Paweł Tanajno był gościem trzeciego hangoutu wyborczego, który odbył się w naszym newsroomie. "Kim jest Paweł Tanajno?" - zapytał gościa jeden z czytelników. - Mój sztab ostatnio stwierdził, że to powinno być hasło naszej kampanii wyborczej - odparł kandydat na prezydenta. Wideorozmowę na żywo Gazeta.pl zorganizowała we współpracy z Google i MamPrawoWiedziec.pl.
"Kim jest Paweł Tanajno?" - pytał na Twitterze jeden z czytelników, który zdecydował się zadać pytanie kandydatowi Demokracji Bezpośredniej na prezydenta. - Mój sztab ostatnio stwierdził, że to powinno być hasło naszej kampanii wyborczej. "Kim jest Paweł Tanajno" - to, niestety, synonim niedowładu naszej demokracji w zakresie władzy numer cztery, czyli mediów. Takie koncerny medialne jak TVN czy Polsat nie zdały egzaminu, bo okazało się, że jest kandydat, którego można nie pokazywać - mówił Tanajno.

- Jestem przedsiębiorcą od 18. roku życia, prowadzę działalność społeczną i charytatywną. Mam czwórkę dzieci i szczęśliwą rodzinę. Myślę, że odniosłem w życiu sukces - mówił o sobie gość hangoutu.

Tanajno: Prawnie usankcjonowana inwigilacja internetu jest niebezpieczna

- Czy jako prezydent występowałby pan przeciwko ingerencji służb bezpieczeństwa w treści publikowane w internecie i ich monitoring? - pytał Tanajnę politolog Adam Malczak.

- Rozumiem, że europejskie rządy zazdroszczą Stanom Zjednoczonym takiej instytucji jak NSA, ale myślę, że cywilizowane społeczeństwa powinny robić wszystko, by uwolnić się od orwellowskiego modelu kontroli władzy - zaznaczył Tanajno. - Internet można monitorować w tradycyjny sposób, bez przechowywania danych. Usankcjonowana prawnie inwigilacja jest niebezpieczna i byłbym zdecydowanie przeciwny takim działaniom - dodał. 

Kolejne pytanie od czytelnika: "Odpowiedzialny polityk nie może powiedzieć, że podda wszystko pod głosowanie w referendum, bo sam też musi decydować. Na czym panu zależy?". - To jest oksymoron, jeżeli ktoś zestawia słowo "odpowiedzialny" i "polityk". Coś takiego nie występuje w przyrodzie, to mit zbudowany po to, żebyśmy tak myśleli. Nie ma odpowiedzialnych polityków: oni są skorumpowani, idą na łatwiznę... Właśnie dlatego wierzę w odpowiedzialność obywateli - uzasadniał gość hangoutu.

Co z zakazem posiadania marihuany?

Tanajno był też pytany m.in. o depenalizację posiadania małych ilości marihuany.

- Uważam, że skoro jesteśmy w UE, a Czesi dopuszczają używanie marihuany, to utrzymywanie prawa zakazującego posiadania marihuany, "bo tak", to anachronizm. To jest bez sensu, tak samo jak z aborcją: po co zaostrzać u nas prawo aborcyjne, skoro można kupić za 60 zł bilet do Londynu i tam załatwić sprawę? De facto te przepisy uderzają w ludzi niezamożnych - podkreślił.

I dodał: - Jeżeli są przeciwnicy liberalizacji aborcji, to niech nie walczą o utrzymanie jakiegoś drakońskiego prawa, ale o wyjście z Unii Europejskiej - mówił Tanajno.

Druga tura tak. "Ale bez pana?"

Kandydat Demokracji Bezpośredniej został też zapytany o to, czy możliwa jest druga tura wyborów. - Druga tura będzie na pewno - odparł, na co prowadzący zareagował: - Ale bez pana?

- Oczywiście, że tak - przyznał Tanajno. - Trzeba sobie powiedzieć prawdę, że wszyscy kandydaci w tej sytuacji medialno-politycznej, wszyscy kandydaci poza Andrzejem Dudą i Bronisławem Komorowskim, fantazjują i opowiadają bajki wyborcom, że będą w drugiej turze. Oni są po prostu obłudnikami godnymi skreślenia właśnie za to - ocenił.

Przenosimy debatę do sieci

Pierwszy w Polsce hangout na żywo z urzędującym prezydentem Bronisławem Komorowskim można było oglądać na Gazeta.pl oraz na kanale Gazeta.pl na YouTube w połowie kwietnia. Tydzień później gościem naszego newsroomu był kandydat PiS Andrzej Duda. Teraz przyszedł czas na Pawła Tanajno i Janusza Palikota - na hangout z kandydatem TR zapraszamy o godz. 20.

Spotkanie z Pawłem Tanajno poprowadził szef portalu opinii Tokfm.pl Piotr Markiewicz. Kandydata Demokracji Bezpośredniej przepytywali: politolog i działacz organizacji pozarządowych Adam Malczak, Olga Szmidt z magazynu Popmoderna.pl, Waldek Duczmal z "Akcji Konin" oraz Aleksandra Pędraszewska, studentka uniwersytetu w Cambridge.

Paweł Tanajno odpowiadał także na pytania naszych czytelników. Z pytań umieszczonych na Facebooku, Google+ i Twitterze z hasztagiem #hangoutTanajno wybraliśmy te najciekawsze i najcelniejsze, po czym zadaliśmy je kandydatowi.

Czym jest hangout?

Hangout na żywo to technologia wideorozmów Google. W podobnych wideodyskusjach uczestniczyli politycy i ważne osobistości z całego świata, m.in. papież Franciszek, Angela Merkel i Barack Obama, który w hangoutach brał udział już kilka razy.

My do wideowywiadów realizowanych w technologii Hangout postanowiliśmy zaprosić kandydatów na prezydenta. Chcieliśmy, żeby wystąpili na żywo i mówili o swoich poglądach bez powtarzania ujęć i sztabu doradców za plecami. Przenosimy debatę prezydencką bliżej Was, tak by politycy odpowiadali na pytania, które ich zaskoczą - Wasze pytania. Nie bójcie się pytać. To Wasz głos.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: