Rzecznik PiS opuścił studio TVP: "To jest farsa!". Kraśko odpowiada

Marcin Mastalerek, rzecznik PiS, wyszedł ze studia TVP podczas rozmowy z Piotrem Kraśką na zakończenie "Wiadomości". - To jest farsa. Nie pokazujecie Andrzeja Dudy. My się na to nie godzimy - powiedział. Kraśko odparł: - Też uważam, że to jest farsa. Bardzo panu dziękuję.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Na zakończenie "Wiadomości" TVP Piotr Kraśko zaprosił do studia rzecznika PiS Marcina Mastalerka i Pawła Zalewskiego z PO. - To będzie pokojowe, przyjazne spotkanie - powiedział prowadzący na wstępie, po czym zadał pytanie o dzisiejszy sondaż wyborczy dla TVP. Wynika z niego, że w parlamencie znalazłyby się jedynie PO, PiS, KORWiN i SLD. - Którego koalicjanta by pan wybrał? - zapytał Kraśko Mastalerka.



Ten, zamiast odpowiedzieć na pytanie, zakomunikował: - Chciałbym na początku powiedzieć, że za nami ostatni weekend kampanii, trzy bardzo ważne dni - zaczął.

Kraśko próbował mu przerywać, ale na próżno. - W tym czasie sześciokrotnie na żywo pokazywano Bronisława Komorowskiego. Andrzeja Dudy, mimo że miał wiele ważnych wystąpień, nie było ani razu - ciągnął rzecznik PiS.

- Andrzej Duda był dziś w naszym wydaniu "Wiadomości" - oponował Kraśko.

- Nasza partia jutro złoży pismo do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz do Państwowej Komisji Wyborczej - nie pozwolił sobie przerwać Mastalerek.

- Jutro naszym gościem też będzie Andrzej Duda. To pana nie uspokaja? - pytał prowadzący. - Pan ma taką koncepcję, by odpowiadać na pytania? Czy chce pan mieć swój wieczór? - pytał zirytowany Kraśko.

- To jest farsa. Nazwijcie TVP Info "Komorowski Info". My się na to nie godzimy - zakończył.

Kraśko: - Też uważam, że to jest farsa. Bardzo panu dziękuję.

Po wyjściu Mastalerka ze studia Zalewski skomentował: - Jest 3 maja, to jest dzień zgody narodowej. Nic nie usprawiedliwia wychodzenia ze studia. Jest mi bardzo przykro.

Mastalerek: Próba zwrócenia uwagi

Następnego dnia Mastalerek tłumaczył się ze swojego zachowania Konradowi Piaseckiemu w RMF FM. - Gdybym wczoraj grzecznie powiedział panu redaktorowi Kraśce, że Bronisław Komorowski był w TVP sześć razy, a Andrzej Duda ani razu, nikt by o tym nie mówił. A wczoraj zwróciliśmy na to uwagę. I nie będzie na to zgody, bo to farsa z demokracji - wskazywał rzecznik PiS. Mastalerek podkreślił, że jego wyjście ze studia to nie początek bojkotu. - To była próba zwrócenia uwagi - zaznaczył.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!