Wybory prezydenckie 2015. Cimoszewicz: Żeby nikt, włącznie z prezydentem, nie miał nic sensownego do powiedzenia? Przesada

"Jeśli Bronisław Komorowski się postara, to może przegrać. Na razie się stara" - mówi w "Rzeczpospolitej" Włodzimierz Cimoszewicz. Senator ostro ocenia urzędującego prezydenta, jego konkurentów i całą kampanię wyborczą. "Poziom demagogii i nieodpowiedzialności obietnic przewyższa Himalaje" - podkreśla.
"Jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego w pierwszej turze wyborów prezydenckich chyba nie będę głosował. To mój protest obywatelski, bo nie czuję się poważnie traktowany jako wyborca" - mówi "Rzeczpospolitej" Włodzimierz Cimoszewicz, senator, były premier i szef MSZ. Polityk przyznaje, że kampania wyborcza wzbudza jego zakłopotanie.

"Poziom demagogii i nieodpowiedzialności..."

"Rozumiem, że jest wielu ambitnych, że partie mają swoje interesy itd., ale żeby nikt, włącznie z urzędującym prezydentem, nie miał nic sensownego do powiedzenia, to już przesada" - mówi. "Poziom demagogii i nieodpowiedzialności obietnic przewyższa Himalaje" - dodaje.

"Prezydent robi wrażenie obrażonego, że musi zabiegać o głosy; atakuje głównego rywala w sposób małostkowy, kłótliwy i przeczący własnemu hasłu, którym jest zgoda" - uważa Cimoszewicz. Ostro ocenia przemówienie programowe Komorowskiego: "Nikt zdrowy na umyśle tego nie słuchał". "Jeśli Bronisław Komorowski się postara, to może przegrać. Na razie się stara" - dodaje.

Ogórek? "Chyba już zero szans"

Z kolei kandydat PiS Andrzej Duda, jak ocenia Cimoszewicz, obiecuje każdemu wszystko i ucieka od niewygodnych tematów. "Inni to już tylko kolorowy folklor. Jak tak dalej pójdzie, to wielu wyborców pokaże figę wszystkim kandydatom" - wskazuje Cimoszewicz.

Senator ostro ocenia przedstawioną przez SLD kandydaturę Magdaleny Ogórek. "Kampania żadna, kandydatka oryginalna. Chyba już zero szans nawet na umiarkowany sukces" - mówi.

Cała rozmowa w "Rzeczpospolitej".