Wyniki wyborów. PKW: Mamy jedynie bardzo cząstkowe wyniki. Być może serwer był źle skonfigurowany

- Mamy jedynie bardzo cząstkowe wyniki głosowania. Nie ustalono w ogóle wyników do rad powiatów i do sejmików - poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza na pierwszej po wyborach konferencji prasowej. Zapowiadana na godz. 2.15 konferencja zaczęła się dopiero kilka minut przed godz. 4.
Powodem opóźnień były błędy w działaniu systemu informatycznego. Jak donosi nasze źródło w komisji wyborczej na warszawskim Targówku: System zliczania głosów nie działa od kilku godzin - nie drukuje protokołów i nie przyjmuje danych. "W żadnych poprzednich wyborach samorządowych nie było tak źle. Kończyliśmy późno, bo w okolicach 2-3 w nocy, ale w tym roku jest już po 5.30, a my jesteśmy w szczerym polu" - czytamy w wiadomości.

Na konferencji ok. 6.20 sytuacja była już opanowana - jak podała PKW, system działał już bez problemów. Wciąż jednak dla opinii publicznej dostępne były jedynie "szczątkowe dane". Wszystko przez nocną awarię systemu - informowała komisja.

Wyniki i aktualna sytuacja w PKW - w naszej relacji na żywo >>>

"Rekordowo szybko zebraliśmy frekwencję"

Ok. godz. 4 PKW na opóźnionej konferencji prasowej informowała, że udało się ustalić jedynie cząstkowe wyniki w wyborach na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Ustalono także wyniki wyborów do 18 rad gmin. Nie ustalono w ogóle wyników do rad powiatów i do sejmików.

Romuald Drapiński z Krajowego Biura Wyborczego tłumaczył, na czym polegały błędy w działaniu systemu informatycznego, który testowano od dwóch tygodni.

Wczoraj przed godz. 21 zapadła decyzja o skasowaniu tzw. danych definicyjnych i odświeżeniu systemu. - Po godz. 21 system był gotowy do pracy. Kalkulator wyborczy przeznaczony dla wspomagania komisji pracował poprawnie. W godz. 23-0.30 były drobne problemy z wysyłaniem i drukowaniem danych wynikające z obciążenia infrastruktury centralnej. Po godz. 22.30 były istotne problemy z logowaniem się pełnomocników terytorialnych komisji wyborczych, którzy nadzorują przesyłanie protokołów i sprawdzanie ich poprawności. Od godz. 23 do godz. 0.27 ten system działał bardzo wadliwie, co drugi-trzeci użytkownik miał istotne problemy z logowaniem. O godz. 0.27 system został poprawiony. Od tego czasu sytuacja poprawiła się, zaczęła spływać duża liczba protokołów i następowało zatwierdzanie - mówił Drapiński.

"W krótkim czasie jest przesyłana bardzo duża liczba małych plików"

Przedstawiciel PKW zapewniał, że na godz. 2, gdy były przygotowywane dane przedstawiane na konferencji prasowej, z obwodów wpłynęło powyżej 90 proc. protokołów. W komisjach terytorialnych - miejskich i powiatowych - zatwierdzono ok. 10 proc. danych. - Dane będą bardziej optymistyczne o godz. 6 - mówił Drapiński. Oprócz problemów z przesyłaniem danych pojawił się problem z wydrukiem wyników w kilkudziesięciu terytorialnych komisjach wyborczych.

Jaki jest powód kłopotów? - W krótkim czasie jest przesyłana bardzo duża liczba małych plików. Być może serwer bazy danych był źle skonfigurowany na inne typy przyjmowania danych i nie wytrzymał tak dużej liczby przesyłań. W nocy mieliśmy kilkadziesiąt minut przestoju. Ale to nie spowodowało istotnego spowolnienia pracy. Wyniki można było wysyłać - zapewniał przedstawiciel Krajowego Biura Wyborczego.

A skąd brak możliwości drukowania? - Wydruki to błąd programowy, który w testach wyszedł i był poprawiany, ale wychwycono nowy błąd, który musi być naprawiony - mówił Drapiński.

ABW sprawdza system

O kłopotach z systemem informatycznym media donosiły już od dłuższego czasu. Krajowe Biuro Wyborcze, które zajmowało się testowaniem nowego systemu informatycznego PKW, przyznało, że dochodziło już do awarii systemu. Tak było m.in. na początku października, ostatniego dnia przyjmowania od komitetów zgłoszeń list kandydatów na radnych w jesiennych wyborach samorządowych.

System informatyczny zawiódł też w czasie wyborów uzupełniających do Senatu na początku września. Do awarii doszło też dwa tygodnie temu podczas próby generalnej.

W zeszłym tygodniu "Rzeczpospolita" ustaliła, że problemami dotyczącymi systemu informatycznego zainteresowała się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Służby sprawdzały, czy pojawiające się podczas testów problemy z przesyłaniem wyników nie są efektem sabotażu.

Pytany w zeszły czwartek w radiowej Trójce o to, czy w niedzielę system informatyczny PKW zadziała prawidłowo, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Stefan Jaworski przyznał, że "takiej pewności nie może dać, ale ma nadzieję, że tak będzie".

Wyniki wyborów na prezydentów

PKW zaprezentowała cząstkowe wyniki wyborów prezydentów w większych miastach. W takich, w których udało się zatwierdzić ponad 10 proc. protokołów.

Gorzów Wielkopolski - 11,76 proc. zatwierdzonych protokołów. Jacek Wójcicki - 58,95 proc. głosów, Tadeusz Jędrzejczak - 17,90.

Katowice - 14,37 proc. protokołów, Marcin Krupa - 42,37 proc głosów, Andrzej Sośnierz - 20,75 proc. głosów.

Kielce - 21,51 proc. protokołów, Wojciech Lubawski - 55,27 proc głosów, Krzysztof Adamczyk - 21,33 proc. głosów.

Lublin - 28 proc. protokołów, Krzysztof Żuk - 60,02 proc głosów, Grzegorz Muszyński - 30,54 proc. głosów.

Olsztyn - 18 proc. protokołów, Czesław Małkowski - 44,20 proc. głosów, Piotr Grzymowicz - 23,21 proc. głosów.

Opole - 14,08 proc. protokołów, Arkadiusz Wiśniewski - 45,65 proc. głosów, Marcin Ociepa - 21,67 proc. głosów.

Poznań - 9,09 proc. protokołów, Ryszard Grobelny - 31,27 proc. głosów, Tadeusz Dziuba - 20,77 proc. głosów.

Rzeszów - 13,98 proc. protokołów, Tadeusz Ferenc - 63,64 proc. proc głosów, Andrzej Szlachta - 24,62 proc. proc głosów.

Toruń - 42,52 proc. protokołów, Michał Zaleski - 70,17 proc. głosów, Joanna Szuring-Wielgus - 17,26 proc. głosów.

Kiedy wyniki ostateczne? "Najpóźniej w środę"

Kazimierz Czaplicki z PKW: - Przy wyborach zawsze decyduje ten ostatni. Może to być mała gmina albo sejmik. Dopóki nie spłyną wszystkie papierowe protokoły, musimy czekać. W 2010 roku udało się podać oficjalne wyniki we wtorek w późnych godzinach wieczornych. Jeśli nic się nie zdarzy nadzwyczajnego, to te wyniki podamy najpóźniej w środę.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!  

Więcej o: