Polski turysta utonął w RPA

60-letni polski turysta utonął wczoraj w Mossel Bay w RPA. Ambasada RP w Pretorii spodziewa się otrzymać formalny raport policji w najbliższych dniach.
Jak podaje serwis news24.com, 60-latek, przebywający na wycieczce w RPA znaleziony został przez ratowników o godzinie 13 na plaży Diaz w mieście Mossel Bay. Wcześniej pomocy udzielali mu inni polscy turyści, którzy wyciągnęli go na brzeg. Pomimo akcji ratowniczej zmarł.

- Ambasada RP w Pretorii spodziewa się otrzymać formalny raport policji w najbliższych dniach. Według wstępnych ustaleń miejscowej policji przyczyną zgonu było utonięcie - informuje biuro prasowe MSZ. Po otrzymaniu aktu zgonu rozpoczną się procedury sprowadzenia ciała lub prochów mężczyzny do kraju.

Według informacji trójmiejskiego serwisu gazeta.pl, mężczyzna to Antoni Szczyt, wieloletni pracownik urzędu miasta Gdańska, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu drogowego.

Wiadomo, że Antoni Szczyt był w RPA z grupą turystów z Polski, a wśród nich była także jego żona - Barbara

Wiesz więcej? Poinformuj Alert24