"Auschwitz rządzi" zabrzmi w Krakowie?

"Auschwitz rządzi" - ten "przebój" francuskiej kapeli Ad Hominem zabrzmi w najbliższą sobotę w krakowskim klubie Face2Face. "Jeśli zaśpiewają o nazizmie odłączę im prąd" - zapowiada właściciel klubu.
Na koncerty Ad Hominem przychodzą fani z opaskami ze swastyką na ramionach i symbolami SS. Zdarzają się też niemieckie mundury z czasów II Wojny Światowej. W tekstach zespołu pojawiają się tematy kultu jednostki, ludobójstwa i antymonoteizmu. W sobotę francuska grupa, wraz z innymi kapelami śpiewającymi - jak pisze "Polska The Times" - o satanizmie i nienawiści, zagra koncert w Krakowie. Na trasie zespołu są jeszcze Lublin i Poznań.

Kawał ludobójczej rozwałki

"Generalnie band to kawał soczystej, nienawistnej, totalitarnej i ludobójczej rozwałki. Siarczysta, chwytliwa, opleciona drutem kolczastym muzyka" - pisze z lekkim przymrużeniem oka na jednym z polskich forów metalowych fan kapeli.

Antyfaszyści protestują

Środowiska antyfaszystowskie i dominikański ośrodek walczący z sektami protestują przeciwko koncertowi. Jednak kłopotów z nazistowsko-satanistycznym przekazem zespołów obawia się sam właściciel klubu. Zapowiada, że jak tylko usłyszy słowa promujące nazizm, natychmiast wyłączy prąd. O koncercie poinformował zresztą zawczasu policję.

Zespół: jaki nazizm?

Wokalista i twórca kapeli Kaiser Wodhanaz twierdzi, że jego kapela nie może być klasyfikowana jako NSBM (narodowo-socjalistyczny black metal), gdyż nigdy nie zajmowała się polityką, natomiast sprzeciwia się wszelkim ideologiom, które "niszczą tożsamość człowieka". Wodhanaz dodaje, że nie zajmował się także tematem supremacji rasy aryjskiej, a raczej "elitaryzmem i indywidualizmem". Patrząc jednak na tytuły niektórych piosenek, takich jak "Total Völkermord", "Nuclear Black Metal Kampf" czy "A New Race For a New World" można obawiać się, że właściciel krakowskiego Face2Face dość szybko wyłączy francuskim metalowcom prąd...

Więcej o: