Wrocław: Po wypadku straż pożarna kierowała ruchem

Dwa samochody zderzyły się wczoraj wieczorem we Wrocławiu. Na miejscu natychmiast pojawiła się straż pożarna. Strażacy wydostali rannych z samochodu, rozcinając go i kierowali ruchem do przybycia policji. Strażacy na miejscu pojawili się błyskawicznie, bo do zdarzenia mieli około czterystu metrów. Trzy osoby trafiły do szpitala.
Dyspozytor wrocławskiej straży pożarnej tuż po godzinie 20 dostał zgłoszenie o wypadku dwóch samochodów na skrzyżowaniu Grabiszyńskiej z Aleją Pracy. Na miejsce natychmiast wysłano dwa wozy ratownicze.

Jak mówi Magdalena Kruaze z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, kierujący peugeotem partner 58-letni kierowca przy skręcie w lewo nie ustąpił pierwszeństwa. Jego samochód został uderzony w bok przez wjeżdżającego na skrzyżowanie opla, po czym zderzył się z uliczną latarnią. Strażacy, w oczekiwaniu na karetki pogotowia ratunkowego, wydobyli z samochodu rannego kierowcę i dwie pasażerki oraz udzielili im pierwszej pomocy. Dwie osoby pozostają do tej pory w szpitalu.

Przed przybyciem policji straż pożarna zadbała o bezpieczeństwo i płynność ruchu na ulicy Grabiszyńskiej. Strażacy kierowali ruchem, ustawili stożki ostrzegawcze, zamknęli także odcinek prostopadłej ulicy. Po kilkunastu minutach na miejscu pojawili się policjanci, którzy przeprowadzili czynności dochodzeniowe i zajęli się regulacją ruchu.