Wichura zniszczyła lasy na Dolnym Śląsku

Pół miliona metrów sześciennych drewna w lasach Dolnego Śląska zniszczyła czwartkowa nawałnica, która przeszła nad regionem. - To dwadzieścia procent masy drewna wycinanej rocznie w dolnośląskich lasach - informuje pracownik Lasów Państwowych z Wrocławia
Czwartkowa nawałnica , która przeszła nad Dolnym Śląskiem nie oszczędził lasów. Wichura dokonała spustoszenia w wielu lasach, głównie w nadleśnictwach Legnica i Wołów. Mniejsze szkody wystąpiły również w sąsiadujących z nimi nadleśnictwach Żmigród oraz Milicz.

- Ze wstępnych szacunków szkód wynika, że las został zniszczony na powierzchni około 1000 ha - powiedział Marek Zięba, rzecznik Lasów Państwowych z Wrocławia. - Drzewostany dotknięte skutkami huraganu wymagają całkowitego usunięcia. W przyszłym roku będziemy musieli odnowić uszkodzone powierzchnie poprzez nasadzenia około siedmiu milionów sadzonek drzew leśnych - dodał rzecznik.

Wstępnie leśnicy oceniają, że około pół miliona metrów sześciennych surowca drzewnego uległo uszkodzeniu i zostanie wycięte. - Łączna masa drewna pozyskiwanego w Lasach Państwowych na Dolnym Śląsku w ciągu roku to ok. 2,3 miliona metrów sześciennych. Uszkodzone i powalone drzewa stanowią więc ponad 20% masy drewna wycinanej rocznie w dolnośląskich lasach - tłumaczy Zięba.

W lasach wciąż niebezpiecznie

Leśnicy od czwartku codziennie zabezpieczają i wywożą z lasu zniszczone drzewa. Jednak wiele z nich nadal jest w kiepskim stanie i wymaga wycięcia. Stąd apel leśników do wszystkich okolicznych mieszkańców oraz turystów o wstrzymanie się z odwiedzaniem uszkodzonych lasów. - Istnieje obecnie realne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia spacerowiczów. Uszkodzeniu mogło ulec wiele konarów lub korzeni drzew, co przy najmniejszych porywach wiatru może prowadzić do ich przewrócenia. Prosimy o przestrzeganie zakazu wstępu do lasów w tym regionie - apeluje rzecznik.

Więcej o: