Dla ZTM Warszawa każdy pasażer może być oszustem

Ostatnio zostałem skontrolowany w metrze przez kontrolera. Wypisał mi karę, gdyż na ważnej imiennej karcie miejskiej miałem wypełnione tylko imię i nazwisko, a nie było numeru dokumentu.
- Kontroler otrzymał mój dowód i nie miał najmniejszych wątpliwości że z tej karty korzystam immienie, gdyż dane się zgadzały i z pełną tego świadomością wlepił mi karę, w wysokości jakbym był gapowiczem i nie płacił za bilety - napisał na Alert24 pan Marek.

- Pomyślałem, że padłem ofiarą nadgorliwego kontrolera. Poszedłem więc z reklamacją do punktu obsługi ZTM przy metrze Centrum. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się że przede mną jest kolejka ludzi z bardzo podobną sprawą - opisuje swoją przygodę Alertowicz.

Bez literki jest nieważne

Według relacji pana Marka w kolejce stał młody człowiek, któremu zatarła się ostatnia literka nazwiska na karcie, a miał wpisany również nr dokumentu. - Po "wyjaśnieniach" pani obsługującej machnął ręką i wyszedł - pisze pan Marek.

I dalej... - W punkcie ZTM Był starszy pan, który kupił i wypełnił kartę dla syna jeżdżącego do szkoły, ale też tylko z imieniem i nazwiskiem. Mówił że nigdy ani on ani jego syn nikogo nie oszukał i jest dla niego uwłaczające, że został uznany za oszusta, a dla niego taka kara to bardzo dużo, gdyż on nawet buty na syna kupił z zasiłku - piekli się Alertowcz.

Pani za szybą ma rację i już

"Pani w okienku zimno i bez skrupułów stwierdziła że anulowanie kary się nie należy, gdyż bilet za przejazd był nieważny. I na nic tłumaczenia, że przecież bez problemów daje się dowieść że pasażer korzystał z biletu zgodnie z przeznaczeniem, tj. imiennie. Gdy doszła moja kolej zapytałem panią, która obsługiwała czy uważa że oszukałem ZTM a jeśli tak to na jaką kwotę - nie potrafiła mi odpowiedzieć".

Złożyłem zażalenie do dyrekcji ZTM, ale nie liczę na pozytywne rozpatrzenie wniosku - pisze Pan Marek.

- Na stronie internetowej ZTM i naklejkach w większości autobusów i tramwajów jest informacja, jak ma wyglądać karta miejska. I jest tam też nakaz, aby oprócz podpisu znalazł się numer dokumetu tożsamości. takie sa zasady i trzeba się ich trzymać. Od kontrolera zależy, czy uzna brak numeru za dużą winę - dowiedzieliśmy się w ZTM.

Więcej o: