Godzina W: Warszawiacy pamiętają, policja nie bardzo

Rocznica powstania. Piątek, 1 sierpnia, godz. 1. Wyją syreny. Ludzie stoją, na ulicy zatrzymują się samochody. Wszystko, by oddać hołd powstańcom. Ale policji nie podoba się łamanie przepisów prawa i nieuzasadnione użycie klaksonów aut...
O sprawie poinformowała Alert24 wzburzona warszawianka: - Punktualnie o godz. 17 w piątek rozległy się syreny. Na skrzyżowaniu al. Jerozolimskich i Kruczej cześć osób stanęła, a cześć samochodów została na światłach i włączyła klaksony - pisze Caro - Nagle od strony Ronda De Gaulla przyjechał policyjny samochód, z którego wysiadł funkcjonariusz. Podszedł do dwóch pierwszych samochodów "blokujących" ulice i zaczął kierowcom... zwracać uwagę - oburza się internautka. - Syreny wciąż wyły. Chwile później oburzeni przechodnie pokazywali policjantowi miejsce pamięci Powstania Warszawskiego. Dyskusja trwała - pisze Caro.

Rzecznik stołecznej policji był niedostępny. Czekamy na odpowiedź wysłaną pocztą elektroniczną.



Czy wstrzymanie ruchu na tak ruchliwej ulicy to wykroczenie? Czy policjanci postąpili słusznie upominając kierowców? Czy rocznica Powstania Warszawskiego to uzasadnienie zachowanie kierowców? Czekamy na Wasze opinie. Prześlij je na Alert24 lub na numer 605 24 24 24



Chcesz mieć zawsze świeże informacje z Twojego regionu? Ściągnij alertownię na swoją stronę internetową



Czy policjanci zwracając kierowcom uwagę mieli rację?
Więcej o: