Groźnie wyglądający pożar we Wrocławiu

Pożar wybuchł w jednym z opuszczonych baraków w rejonie ulic Kościuszki i Dąbrowskiego. Chociaż pożar nie zagrażał życiu ludzi był ciężki do opanowania z powodu palących się opon i papierów, które bezdomni przynieśli do baraków. Strażakom ponad dwie godziny zajęło ugaszenie pożaru. Internauci przesłali nam mnóstwo zdjęć chmur dymu unoszących się nad miastem
Zobacz zdjęcia naszych internautów

- Chyba pali się dworzec główny we Wrocławiu - napisał na Alert24 zaniepokojony użytkownik.

Rzeczywiście, ok. godz.18.50 zapalił się jeden z opuszczonych baraków na ul. Kościuszki.

W gaszeniu pożaru brało udział 10 jednostek straży pożarnej. Na miejsce przyjechały też policja, straż miejska, pogotowie gazowe i energetyczne. Zapalił się stary opuszczony barak o wysokości 10 metrów. Wewnątrz - jak wynika z dotychczasowych informacji - nie było żadnych ludzi. Wewnątrz składowane były materiały łatwopalne.

Podczas akcji gaśniczej barak zawalił się, na szczęście nikt nie został ranny. Po zakończeniu akcji strażacy mają przeszukiwać zgliszcza. Policja ustala przyczyny pożaru.