Zablokowane karty klientów mBanku i Multibanku - ciąg dalszy

Po naszym wczorajszym artykule o problemie z kartami płatniczymi mBanku, zgłosiły się do nas kolejne osoby, którym bank także zablokował karty. Klienci skarżą się, że pracownicy banku nie są w stanie podać racjonalnych powodów blokady. Wczoraj rzeczniczka mBanku zapewniała, że nie ma żadnych problemów technicznych z kartami. Dzisiejsze relacje klientów zaprzeczają tym twierdzeniom.
Przeczytaj artykuł

Skontaktowała się z nami czytelniczka, której karta płatnicza została wczoraj zablokowana. - Konsultantka mBanku, która zadzwoniła do mnie we wtorek, poinformowała mnie. że moja karta zostanie zablokowana. Powodem jest podejrzenie, że została skopiowana - mówi internautka. - Zaczęłam się dopytywać, kiedy i gdzie mogło nastąpić zeskanowanie karty. W pierwszej chwili konsultantka powiedział mi, że nie może udzielić żadnej informacji. Gdy zaczęłam nalegać, powiedziała, że stało się to pod koniec grudnia w jednym z bankomatów w Warszawie. Szybko dodała, że wszystkie operacje wykonane od tego czasu były bezpieczne. Gdy zapytałam skąd ma tę pewność, zmieszała się i powiedziała, że musi to jeszcze raz sprawdzić. Po tej rozmowie zadzwoniłam na mLinię, by wyjaśnić sprawę. Konsultant obiecał, że sprawdzi moje transakcje, jednak to długa procedura. Po tej rozmowie otrzymałam maila od mBanku, że moja karta płatnicza zostaje zablokowana, ponieważ o to prosiłam. Przecież ja niczego nie zgłaszałam! To bank do mnie zadzwonił! Zablokowanie karty nastąpiło bez mojej interwencji i to późno, skoro mógł ją ktoś skopiować w grudniu. Dlaczego powiadomiono mnie o tym dopiero teraz? - pyta zdenerwowana internautka.

Napisał do nas także Krzysztof, który w niedzielę też nie mógł korzystać ze swojej karty płatniczej. On z kolei korzysta z usług Multibanku. Zarówno mBank jak i Multibank należą do tej samej grupy BRE.

- O zablokowaniu mojej karty dowiedziałem się dopiero w poniedziałek rano po telefonie, który otrzymałem z banku - pisze Krzysztof. - Powodem zablokowania karty było podejrzenie zeskanowania jej w dniach 4-5 grudnia. Na dodatek okazało się, że bank podejrzewa, że ktoś dokonał transakcji sfałszowaną kartą we Włoszech na mój rachunek. Zapytałem konsultanta, dlaczego tak późno karta została zablokowana. Usłyszałem, że dopiero teraz Visa przekazała bankowi wykaz przeprowadzonych transakcji. Próbowałem się dowiedzieć, w którym konkretnie bankomacie sfałszowano moją kartę. Konsultant nie był w stanie udzielić mi tej informacji. Próbowałem sam to sprawdzić logując się na moje konto internetowe. Jednak historia transakcji, w których są zapisane adresy bankomatów, była niedostępna. Zadzwoniłem do konsultanta i dowiedziałem się, że to dlatego, że karta została zablokowana. Prosiłem więc o przygotowanie mi listy miejsc, w których korzystano z karty. Złożyłem również w tej sprawie reklamację. Obiecano mi, że bank zajmie się jej rozpatrzeniem w trybie pilnym, jednak od poniedziałku nikt z banku nie skontaktował się ze mną - pisze oburzony czytelnik.

Kolejny przypadek zablokowania karty płatniczej. Napisał do nas Kris:

- Dziś o godz. 12.00 zadzwoniła do mnie konsultantka mBanku i poinformowała mnie, że muszą zablokować moją kartę, ponieważ ktoś mógł mi ją zeskanować w bankomacie. Nie udzieliła mi bliższych informacji. Z kolei wczoraj to samo spotkało moją żonę, której również pod tym samym pozorem zablokowano kartę. Tylko, że karta żony nie była jeszcze ani razu używana i leżała nieaktywowana w zamkniętej kopercie, więc nie mogła być skopiowana!

O komentarz poprosiliśmy Magdalenę Ossowską, rzeczniczkę prasową mBanku:

- Nie mieliśmy żadnej awarii technicznej. Klienci mogą mieć problem z używaniem kart, ponieważ jeden z warszawskich bankomatów skanował dane z kart. Postanowiliśmy zablokować karty, takie są procedury - upiera się Ossowska. - Uporaliśmy się już z wadliwym bankomatem, więc nie powinno być już więcej tego typu problemów - dodaje.

Od rana bezskutecznie próbowaliśmy się dodzwonić do działu prasowego Grupy BRE, do której należą oba banki. Korzystaliśmy z numerów telefonicznych podanych na stronie w zakładce "Kontakt dla mediów". Przez cały dzień nikt nie podnosił słuchawki.

- Żaden bank nie jest w stanie dowiedzieć się w czasie rzeczywistym o tym, że któremuś z jego Klientów skopiowano kartę w bankomacie - twierdzi Magdalena Ossowska. - Karty zostają zablokowane, kiedy na podstawie wykonanych operacji można przypuszczać, że ktoś dopuścił się przestępstwa, skopiował kartę i ją użył - dlatego, nawet, jeżeli karta została skopiowana w grudniu, nie od razu ktoś ten fakt wykorzystał - dodaje rzeczniczka.

Od redakcji

Nienajlepiej świadczy o banku fakt, że potrzebuje prawie dwóch miesięcy, na zorientowanie się, że jego bankomat ma zainstalowane urządzenie skanujące dane z kart. Innym kuriozum jest zablokowanie karty, której właścicielka jeszcze nie zdążyła jej wyjąć z koperty i podawanie jako powodu zeskanowanie jej w bankomacie.

Więcej o: