Polak zginął w Wielkiej Brytanii przygnieciony drzewem

Policja z Lancashire w Wielkiej Brytanii prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 23-letniego Polaka. Krzysztof K. zginął przygnieciony drzewem, kiedy w ubiegłą sobotę spędzał czas z przyjaciółmi przy ognisku. Z relacji świadków wynika, że Polak z kolegą chciał ściąć konary, aby dołożyć je do dogasającego się ognia. Drzewo zwaliło się wprost na niego.
Świadkiem zdarzenia była m.in. jego dziewczyna będąca w trzecim miesiącu ciąży. W szoku została przewieziona do szpitala.

Według policji, uczestnicy imprezy udzielili Polakowi pierwszej pomocy jednak mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Do tragedii doszło w miejscowości Ramsbottom w okolicach Manchesteru. Polak mieszkał w Radcliffe, mieście wchodzącym w skład obszaru metropolitanego Manchesteru (Greater Manchester). W Ramsbottom pracował przy remoncie domu opieki społecznej. To właśnie na terenie Cliffe Nursing Home doszło do tej tragedii.

Więcej o: