Polscy turyści spędzili noc na egipskiej plaży

Około 70 polskich turystów, uczestników wycieczki objazdowej po Egipcie organizowanej przez biuro podróży Triada, nie zostało przyjętych w sobotę do hotelu Sunny Days El Palacio w Hurgadzie. Część osób koczowała w hotelowym holu, a pozostali spędzili noc na plaży. - Zostali zostawieni sami sobie. Rezydentka nic nie potrafiła zrobić. Zostawiła ich w hotelu i znikła - opowiada pani Iwona, której rodzice przebywają na dwutygodniowej wycieczce w Egipcie. O sytuacji powiadomiła Alert24.pl.
- Telefony biura były w sobotę wieczorem i w nocy niedostępne, nie wiedzieliśmy, kogo zawiadomić. Pozostawienie 70 osób bez noclegu w obcym kraju nie jest normalne i świadczy o kompletnym braku profesjonalizmu organizatora podróży - dodaje pani Iwona.

Pechowi turyści zapowiadają, że będą się starać o odszkodowanie.

- Hotel, w którym mieli nocować Polacy był zapłacony - informuje nas Jarosław Jeschke z Triady. - Mimo to zarządca hotelu, bez porozumienia z nami oświadczył, że ma overbooking i poprosił turystów, aby jedną noc spędzili w hotelu naprzeciwko. Jego standard był o jedną gwiazdkę niższy. Turyści, zapewne bojąc się, że zostaną na stałe zakwaterowani w innym hotelu, niż mieli być pierwotnie, nie zgodzili się. Natomiast nie jest prawdą, że rezydentka zostawiła ich samych. Ważne jest także, że w sobotę dostali opaski "all inclusive", mieli zapewniony posiłek i mogli korzystać z całej infrastruktury hotelowej - dodaje Jarosław Jeschke.

Ten sam los spotkał także podróżnych z innych krajów, którzy mieli zostać zakwaterowani w sobotę w hotelu Sunny Days El Palacio. Przedstawiciel Triady tłumaczy, że teraz w krajach arabskich jest Ramadan - w hotelach brakuje miejsc.

W niedzielę w południe polscy turyści zostali zakwaterowani we właściwym hotelu.

- W tej chwili nasi rezydenci przedstawiają im oferty rekompensaty, mimo że sytuacja nie powstała z naszej winy. Proponujemy im wycieczki fakultatywne, np. do Kairu. Już około 50 osób zdecydowało się przyjąć taką formę zadośćuczynienia - dodaje Jarosław Jeschke.

Więcej o: