Na lotnisku w Stambule zapalił się samolot z Polakami

Jedna osoba lekko ranna, 5 osób w szoku po awaryjnym lądowaniu w Stambule samolotu, który wiózł polskich turystów z Hurgady do Warszawy - poinformował Alert24 pan Piotr. Jego rodzice wracali pechowym samolotem z Egiptu.
Samolot, który awaryjnie lądował był czarterowany przez TUI i prawdopodobnie przez Scan Holiday. Numer rejsu AMC Airlines AMV4270 . Pasażerowie i załoga samolotu typu McDonnell Douglas MD-82, należącego do egipskich linii AMC, zostali ewakuowani. Nikomu nie stało się nic poważnego - powiedział konsul generalny RP w Stambule Marcin Wilczek. Dodał, że według jego wiedzy wszyscy pasażerowie byli Polakami.

W samolocie doszło do awarii systemu elektrycznego - wyjaśnił Wilczek. Przy lądowaniu pojawił się ogień, który szybko ugaszono - podała turecka agencja Dogan. Reuters i AFP, powołując się na turecką agencję Anatolia piszą, że podczas lądowania doszło do awarii podwozia, która wywołała pożar.

Jaka była przyczyna awarii - jeszcze nie wiadomo. - Zaczęło się od tego, że nie działała mikrofalówka i dostaliśmy zimne napoje. Potem zgasło światło i zapaliło się jedynie oświetlenie awaryjne. Widzieliśmy, że krążymy nad jakimś miastem, pilot prawdopodobnie próbował zrzucić paliwo- powiedział nam pasażer samolotu, ojciec pana Piotra.

Podczas awaryjnego lądowania, samolot nie zdołał wypuścić podwozia. - Lądował na brzuchu, bez kół. Palił się cały tył samolotu - powiedział nam ojciec pana Piotra. - Zatrzymaliśmy się dziesięć metrów od wału kończącego lotnisko Był tam masywny płot, gdybyśmy pojechali dalej pocięłoby nas na kawałki. Wybuchała panika jak w katastroficznym filmie, dzieci krzyczały, ludzie się przepychali. Spokojniej się zrobiło dopiero, gdy otworzyły się drzwi. Podstawiono nam ślizgawki ewakuacyjne. W środku zostało wiele bagaży podręcznych, część na pewno została zniszczona.

Jak opowiadał nam pasażer Turcy dobrze zaopiekowali się turystami - podali herbatę i zimne napije. - Po godzinie przyjechał polski konsul, który załatwił miejsca w hotelach. Do Polski polecimy jutro - powiedział nam pasażer.

Agencja prasowa Dogan podała, że pożar samolotu został szybko ugaszony. Według agencji z powodu usterki technicznej samolot nie zdołał wypuścić podwozia i lądował na kadłubie, przy czym pojawił się ogień.

Według PAP norweski kapitan powiedział już po lądowaniu, że wykonanie tego manewru było możliwe tylko dlatego, że było bezchmurne niebo.

Jak podała agencja prasowa AP, na pokładzie było 156 pasażerów i siedmioosobowa załoga. Według tego źródła, jedna osoba została lekko ranna. Natomiast turecka agencja Dogan informowała o 129 pasażerach i załodze.