Komentarze (276)
"Życie moje i mojej rodziny jest mi droższe niż mandat". Rowerzysta o "polowaniu" policji [LIST CZYTELNIKA]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • cin1977

    Oceniono 15 razy 9

    Jeżdżę tylko jezdnią poza miejscami, gdzie ewidentnie nie mogę - czyli gdy obok biegnie DDR. Jest tylko kilka małych ALE. Po pierwsze mój styl jazdy przez część kierowców postrzegany jest jako chamski, choć ja uważam, że jeżdżę ASERTYWNIE. Nie ma przepuszczania, mam swoje sposoby na wymuszających pierwszeństwo, jeżdżę 70-80 cm od krawężnika, żeby można mnie bylo wyprzedzić tylko zjeżdżając na sąsiedni pas, gdy przepisy pozwalają mi jechać środkiem pasa, z chęcią z tego korzystam. Niestety, jeśli wielu kierowców próbuje wobec mnie stosować prawo silniejszego, to sam muszę postrzegać jezdnię jako dżunglę. ALE, po drugie: jestem zdrowym, młodym facetem, jeżdżącym codziennie od ładnych paru lat, więc mam na to siłę, umiejętności i doświadczenie. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby taki styl jazdy stosowali dziadkowie na składakach czy dzieciaki na BMX-ach. A niestety rzeczywistość na polskich jezdniach to wymusza. Więc tak - akcja policji to nagonka. Nagonka na słabszych, tych, którzy wiedzą, że na jezdni nie mają najmniejszych szans. Podobno ta akcja ma zapewnić rowerzystom bezpieczeństwo. a jak wygląda w praktyce? Stoją sobie rano panowie policjanci na niebezpiecznym skrzyżowaniu i wyłapują przejeżdżających po pasach. Wieści się szybko rozchodzą, więc po południu większość rowerzystów będzie przejeżdżała to skrzyżowanie prawidłowo, jezdnią. Czy wtedy panowie policjanci będą tam ciągle stali aby zapewnić bezpieczeństwo rowerzystom na jezdni? Pytanie raczej retoryczne...

  • cin1977

    Oceniono 10 razy 8

    Proponuję, żeby policja wyruszyła w teren, zaczaiła się na niebezpiecznych skrzyżowaniach i zaczęła trzepać z kierowców kasę za: wymuszenie pierwszenstwa na rowerzyście, wyprzedzanie rowerzysty w odległości mniejszej niż dozwolona w przepisach, nie zatrzymywanie się na zielonej strzałce przed przejazdem dla rowerów itp. itd. Jestem pewien, że po tygodniu niezła kasa by się z tego zebrała, ale przede wszystkim kierowcy nagle zaczęli by przestrzegać przepisów i w tych miejscach dało by się bezpiecznie jechac rowerem jezdnią. WTEDY mogli by zacząc wyłapywac (nielicznych) wariatów jeżdżących chodnikiem. Ale władza do sprawy się zabiera jak zwykle od dupy strony...

  • fuiio

    Oceniono 8 razy 8

    Policzcie sami. Mandat to 100-500 zl a dobra proteza to potrafi kosztowac ponad 300000 tys. NFZ moze wam najwyzej kupic drewniana taka jak 200 lat temu mieli weterani po wojnie.

  • kuruteku

    Oceniono 14 razy 8

    Moje pierwsze wyjscie na rower w tym roku - zostałem zepchnięty na pobocze przez wyprzedzający mnie na styk samochód. Dziekuje zostawię ulice dla takich wariatów.

  • framberg

    Oceniono 9 razy 7

    Zadaniem policji jest rabowanie ludzi. To nakazuje im władza zachowująca się jak okupant. Pieniądze idą głównie na nieudolną administrację zajmującą się niepotrzebnymi rzeczami (tzw. budżet).

    To okupacyjna władza z pieskami na ich usługach. Nie ma nic wspólnego z Polską, z obywatelami, z ich potrzebami.
    A za wyborczą klęskę obwinią nie swoje nieróbstwo, brak reform modernizacyjnych, lizanie doopy biskupom i urzędnikom ale kryzys. Że niby jak zwykle nic się nie dało, siła wyższa. Moja pogarda nie zna już granic.

    Niech sobie ogrodzą ten sejm bo ludzie faktycznie mogą wyrazić to co myślą o tym bydle.

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 11 razy 7

    Szanowny Rowerzysto!

    Polska to nie Republika Czeska.

    Tam, w Czechach na każdym radiowozie widnieje napis-motto POMAHAT A CHRANIT.

    W Polsce służby z zasady stworzone, aby dbać o bezpieczeństwo, nie są i nie mają być sprzymierzeńcami obywateli płacących podatki, a własnie, jak piszesz MAJĄ BYĆ bezwzględnymi, pozbawionymi zdrowego rozsądku maszynami zabezpieczającymi WYŁĄCZNIE INTERES SPRAWUJĄCYCH WŁADZĘ, pomagać w realizacji ich doraźnych celów.

    Motto polskich służb......no właśnie....jakby to napisać nie używając słów powszechnie uznanych za pospolite...da się w ogóle?

  • wojtek33

    Oceniono 13 razy 7

    A chodniki są dostosowane do ruchu rowerowego? Jak poruszać się z dziećmi po chodniku wśród rowerzystów? Może wtedy nakażecie trzymać je na smyczy? Ile jest miejsca na chodnikach w normalnych miastach jak Łódź, Kraków czy Poznań? Nie można patrzeć na wszystko z perspektywy Warszawy z jej socrealistyczną architekturą i alejami jak w Moskwie. Jeśli się boicie jezdni, to wsiądźcie do komunikacji zbiorowej, w końcu wywalczyliście możliwość pakowania się do niej z rowerami.
    Gdy jeździłem do pracy samochodem nie miałem problemu z rowerzystami, omijałem ich szeroko, szczególnie gdy okazało się jak wielu jeździ na bani, nie mam problemu by zwolnić i chwilę za takim pojechać. Makabra zaczęła się odkąd mogę do pracy pójść pieszo i idę wzdłuż DDR i po kawałku jej wspólnym z chodnikiem. Poziom chamstwa i agresji wśród jej użytkowników jest odwrotnie proporcjonalny do znajomości przepisów ruchu drogowego, do tego dochodzą byczki w obcisłych trykotach i z pampersem pod siedzeniem gnający po lekkim spadku z prędkością podobną do jadących obok samochodów. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której uzyskają oni prawną możliwość poruszania się wszystkimi chodnikami, w zależności od ich uznania.

  • felicjan15

    Oceniono 13 razy 7

    HGW ma w d... sytuację gdy połowa samochodów jedzie 30 i więcej km/godz. szybciej niż wolno. Tym piratom mandatów nikt nie wlepia. Trzeba być samobójcą aby rowerem jechać po wielopasmowych jezdniach.

  • velgreka

    Oceniono 9 razy 7

    Z tego co pamiętam, jest przepis pozwalający na jazdę rowerem po chodniku, jeśli na danej trasie nie ma ścieżki a podrózuje się z dzieckiem max. 12 letnim a prędkość na jezdni pozwala na jazdę co najmniej 60 / godzinę ?

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 6 razy 6

    Zdrowy rozsądek w Polsce już dawno zaginął. Ktoś bardzo pracuje nad tym, by ludzi ustawieć negatywnie do policji, zlecając im takie głupawe zadania.

  • man35

    Oceniono 8 razy 6

    Każdy pracuje tak, jak wymaga od niego jego szef. Za to dostaje pensje.
    W POlandii zwykły policjant nie poucza, nie edukuje, nie służy obywatelom, jak w każdym cywilizowanym kraju, ale KARZE, wypełniając narzucone przez swojego szefa targety:
    1. złapanych pijanych kierowców w majowy weekend (więc łapie tych samych żulików na zdezelowanych rowerach)
    2. "piratów drogowych" (dobre miejsce to dwupasmówka w lesie z ograniczeniem do 50-tki)
    3. rowerzystów na chodnikach (idealny kandydat to dziadek ledwo powłóczący pedałami; reszta i tak ucieknie)
    4..
    5..
    I tak można by mnożyć bez końca.
    A tak przy okazji, niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego po drugiej stronie Odry, rowerzysta na głównej ulicy po suto zakrapianej kolacji wciąż jest trzeźwy w świetle prawa, a w POlandii po jednym małym piwie na leśnej drodze staje się już przestępcą??

  • glizelda

    Oceniono 5 razy 5

    chlopcy radarowcy nie mysla, a ci co te prawa ustalaja nie maja pojecia o bezpieczenstwie na drodze, mysla o zdarciu jak najwiecej pieniedzy

  • jerry224

    Oceniono 5 razy 5

    Przecież oni nie potrafią jeździć na rowerach:
    jak odwraca głowę w lewo to rower zjeżdża w lewo .... itd.

    W Gdyni przed komendą parkują samochodami na środku chodnika mimo że dysponują olbrzymim parkingiem za budynkiem

  • pirex

    Oceniono 5 razy 5

    Wystarczy prosta zasada: "Na chodniku bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy, winny jest zawsze rowerzysta"

    Sam jestem rowerzystą, poruszam się ulicami i chodnikami i widok spasionego, jurnego byczka w kasku pędzącego chodnikiem doprowadza mnie do szału.

  • sierota79r

    Oceniono 5 razy 5

    Jestem kierowcą ciężarówki z 30 letnim stażem. Uwielbiam rowerzystów, poruszających się po tych samych drogach co ja. Szczególnie uwielbiam ich zimą, gdy jadąc modlę się o to by nie wypaść z drogi ze wzgl. na gołoledź. Jest też super gdy widoczność z powodu mgły spada do zaledwie kilku metrów, albo ciemną nocą gdy do tego pada jeszcze deszcz.
    Czuję się zajebiście gdy do tego wszystkiego, jadący rowerzysta jedzie w całkowitej ciemności, bez znaków odblaskowych, a gdy się zatrzymuję nie rozjechawszy takiego debila/ki i gdy warczę na takiego straceńca słyszę słodko i nieśmiało wypowiadane: ... "przepraszam" i widzę jak wsiada na rower i odjeżdża mając w dupie zaistniałą chwilę przedtem sytuację ...
    Uwielbiam starszych ludzi, co to ledwie utrzymują równowagę ale twardo, śnieg czy deszcz lub ostry wiatr, pchają się pomiędzy samochody, bo przecież to równoprawni użytkownicy dróg ...
    Do orgazmu natomiast doprowadza mnie sytuacja, gdy widzę zakaz jazdy dla rowerów, obok drogę tylko dla pieszych i rowerów, wybudowaną za kasę z Unii Europejskiej, czyli poszło na nią kasy od gnoja, ale cóż, jest zima, a nikt tej dróżki nie odśnieża, śniegu po kolana a policja odpowiada na zgłoszenie, że nic nie są wstanie zrobić, bo dyrektor z ZDK po każdej takiej interwencji napuszcza komendanta, że jego pracownicy go szykanują ...
    To wszystko jest po prostu chore.
    Przepisy tworzy się nie po to by ludziom ułatwić życie ale by im dokopać.
    Infrastruktura nie jest budowana po to by służyć ludziom, tylko by im życie uprzykrzyć.
    Służby powołane do pomocy i ochrony ludzi, zajmują się ich szykanowaniem i prześladowaniem.
    A my obywatele, jak skończeni idioci, chodzimy na wybory i wybieramy popaprańców, którzy zamiast nam służyć, robią wszystko to, co jest przeciwko tym, którzy ich wybrali ...

  • gaba58

    Oceniono 7 razy 5

    Ale ja jestem starszą osobą z osteoporozą, dla mnie zderzenie z rowerem to w najlepszym razie całe miesiące leczenia bez gwarancji powrotu do sprawności, a taki 180 cm wzrostu i ok 100 kg dzwonił na mnie i musiałam wejść na mokry trawnik, bo połowę szerokości chodnika to pełny parking samochodowy. Może ten dbający o rodzinę powie że tacy jak ja to nie powinni chodzić po ulicach?!!! Widziałam kilka potrąceń i we wszystkich wypadkach rowerzyści pojechali dalej, nie mają żadnych oznakowań i trudniej ich złapać niż kierowców.

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 9 razy 5

    Wzięli się za rowerzystów również z innego powodu.
    Drastycznie spadły wpływy z akcyzy paliwowej (a stojąc w korkach samochody żrą jak smoki).
    Ja sam oszczędzam w miesiącach wiosenno letnich z tytułu NIE KUPOWANEGO PALIWA WRAZ Z AKCYZĄ ok 2000 pln.
    Poza tym z fotoradarami nie wyszło, to biorą się za rowerzystów.

    Proponuję codzienną MASĘ KRYTYCZNĄ ;-)

  • prkl

    Oceniono 15 razy 5

    Obawiam się, że prędzej Chińczycy wbogacą się i ucywilizują na tyle by wrócić do rowerów jak choćby Dania czy Holandia niż Polacy dokonają przewrotu w swej świadomości ubogiego duchem dorobkiewicza w wymarzonej furce. Bez szacunku dla prawa, innej osoby i gruncie rzeczy do samego siebe. No, może za jakieś dwa, trzy pokolenia w sprzyjających warunkach...

  • gamaja

    Oceniono 5 razy 5

    Prowadząc samochód umieram na widok rowerzysty na jezdni. Boję się o niego, o siebie. Jako rowerzysta staram się nie bywać na jezdni, wolę wolniejszą jazdę - dojazd do ścieżki, ale bezpieczniejszą dla mnie.

  • cyklista

    Oceniono 9 razy 5

    Logicznie byłoby karać na niebezpieczną jazdę po chodniku. Tylko czekać, jak jakiś przestraszony małolat zjedzie z chodnika na jezdnię i da się zabić.

  • adamschodowy

    Oceniono 29 razy 5

    łał, może udaje mi się robić te 300km miesięcznie rowerem po wawie po ulicach bez wypadków bo nie mam dupościsku bo nie mam rodziny? ale co do podejścia policji i straży sprawa jest oczywista -- ich obecność od dawna traktuję jako jedno z zagrożeń

  • bylypisior

    Oceniono 4 razy 4

    Drodzy rowerzyści!
    Łapie Was policja na chodniku? Uprzejmie informujemy, że w chwili ruszania był porywisty wiatr, wręcz huragan, dlatego zgodnie z przepisami wybraliście chodnik.
    Niech służba rostowskiego udowadnia że nie było podmuchu...
    A potem odjeżdżamy (chodnikiem) z godnością pokazując środkowy palec budżetowi :)).

    PS. Oczywiście nawołuję do ostrożności i ustępowania pieszym na chodniku.

  • triangle87

    Oceniono 8 razy 4

    W Holandii wszędzie pierwszeństwo ma rowerzysta i nikt nie narzeka. Oczywiście istnieje najlepsza rowerowa infrastruktura na świecie no ale w cywilizowanych krajach robi się wszystko od początku do końca, a nie od d**y strony jak w Szczawiowej Krainie. W Polsce najlepiej zakazywać i szczuć mandatami niż wprowadzać sprawdzone rozwiązania prospołeczne.

  • tamara5

    Oceniono 14 razy 4

    A ja mam swoją rodzinę i dzieci, i nasze - rodziców i dzieci zdrowie,i życie są dla mnie najcenniejsze. Rowerom wara od chodników. Jazda na ścieżki i drogi. Chodniki jak sama nazwa wskazuje są do chodzenia a nie jeżdżenia. Nie ma znaczenia, że jeden rowerzysta jedzie spokojnie bo akurat pięciu śmiga po chodniku jak po szosie i nie patrzy na nic. a już najmniej na pieszych i dzieci. To są w większości młodzi ludzie, którzy dziecka nie mają i w ogóle nie mają świadomości jak dziecko się może poruszać po chodniku. Fajnie tak popędzić, nic nie zagraża, ich rodziny są bezpieczne, nie narażają życia, tacy odpowiedzialni. Jak rowerzyści sami nie zrobią porządku ze swoimi kolegami rowerzystami to niech nie myślą, że zostaną zaakceptowani przez pieszych na ich terytorium. Powoli rowerów jest coraz więcej i powoli też do pieszych dociera coraz bardziej, że rowery odbierają ich przestrzeń i bezpieczeństwo. Cały czas jest mowa o biednych rowerzystach, którzy nie mają gdzie jeździć, że ścieżek mało, że złe, że ulice straszne itd. Złe to jest zawłaszczanie chodnika przez rowerzystów i ich bezkarność. A tak z autopsji: na siostrę w parku wjechał rowerzysta i złamał jej rękę - zasłoniła swojego synka: na mocno starszą znajomą wpadł na chodniku rowerzysta - ciężki uraz głowy, kilka tygodni w szpitalu, na nowo musiała uczyć się czytać i pisać. W obydwu przypadkach żaden z rowerzystów nie ucierpiał i nie poniósł żadnych konsekwencji. Faktycznie, chodniki dla rowerzystów są bezpieczne.

  • wiola140872

    Oceniono 8 razy 4

    dokładnie:) przede wszystkim nie uzywanie dzwonka na chodniku i to jeszcze natretne to chamstwo-takie samo jak trabienie do upadłego niektórych kierowców..na chodniku jak chcę ominąc pieszego a nie mam zupełnie jak to po prostu mówię "przepraszam"..dzwonka uzywam oszczędnie i raczej na sciezkach rowerowych na innych rowerzystów (bo lepiej go slychac w hałasie miejskim i z daleka) lub na traktach pieszo-rowerowych, gdzie mam prawo jechac a pieszy nie ma prawa blokowac calej szerokosci traku..a i tu nalezy robic to uprzejmie..

  • oloros

    Oceniono 4 razy 4

    ak to ktos? wymyslil? - a nie nowy Minister co za morde bierze skinhedow?
    nowa jakos w PO - jedna jakosc Gowin odeszla - nastepna idzie - tylko dlaczego powielaja akcja jak za Lenina - niech cios wymysla - np sciezki dfla rowerzystow - przeciez to takie proste jest1

  • ursusek78

    Oceniono 3 razy 3

    Powiem jako rowerzysta, pieszy i kierowca.

    Jako pieszy nie mialem nigdy problemow z rowerzystami. Nawet jak mnie mijali nigdy nie musialem przed nimi uskakiwac ani nigdy nie bylem potracony.Jako pieszy nigdy nie czulem sie przez rowerzystow zagrozony.

    Jako rowerzysta jade po sciezkach gdy tylko sa ale w pozostalych sytuacjach unikam drog gdy tylko jest taka mozliwosc, zawsze wybierajac chodnik nad ulice. Jak autor listu wole zaplacic mandat niz ryzykowac zdrowie.

    Nawet 1000 mandatow mniej kosztuje niz skutki chocby jednego wypadku gdy jest sie rowerzysta vs samochod.

    Jako kierowca nie bede opisywac tysiecy sytuacji na drodze bedacych efektem ynteligentnej jazdy innych kierowcow. Mi zreszta tez nie raz udalo sie ynteligentnie pojechac. Nie jestem doskonalym kierowca i tez popelniam bledy choc narazie nie mialem wypadku ani ze swojej ani nie swojej winy.

    Moglbym podac takze kilka przykladow debilnego zachpwania rowerzystow na drodze ale po co? Debile sa wszedzie niezaleznie od tego jak sie poruszaka.

    Faktem jednak jest, ze pieszy/rowerzysta vs dowolne auto zawsze ma przechlapane a pieszy vs rowerzysta to juz znacznie bezpieczniejsza sprawa. No chyba ze jakis debil celowp rozpedzonym rowerem wjezdza w male dzieci czy innych pieszych ale o takich przypadkach nie slyszalem.

  • taca22

    Oceniono 3 razy 3

    Rowerzysci I inwalidzi na wozkach powinni miec ZAPEWNIONE bezpieczenstwo w czasie jazdy.
    Cywilizowane kraje maja to juz od dawna.Nikt (USA) nie dostanie pozwolenia na otwarcie -restauracj.hotelu
    itp bez zapewnienia odpowiednich srodkow dla LUDZI na wozkach.

  • togo13

    Oceniono 3 razy 3

    Przesadzić Straż Miejską na rowery. W bogatej Ameryce " formacja " od prawidłowego parkowania jezdzi na rowerach, a w Anglii " trafic wardens" chodzą pieszo i wypisują mandaty za nieprawwidłowe parkowanie. Nasi straznicy grubi, z brzuchami - to właśnie efekty wożenia się samochodami wywołują usmiech politowania na ich wygląd .

  • banzai123

    Oceniono 5 razy 3

    W tym miesiącu w Warszawie przejeżdżałem rowerem trzy razy przed nosem policji po pasach. Powoli, rozglądając się i generalnie uważnie, ale niewątpliwie nielegalnie. Nikt mnie nie zatrzymał. Na jazdę po chodniku przy policji czy straży miejskiej nawet nie zwracam uwagi, więc nie wiem ile tego było (wczoraj na pewno minąłem straż). Nie wiem, czy inni mają podobne doświadczenia, czy też rzeczywiście jest jakaś zmasowana (i bezsensowna) akcja, a ja po prostu miałem fart.

    Oczywiście z drugiej strony wiele razy widziałem rowerzystów, którzy dla własnego dobra powinni może dostać mandat, zanim bez zatrzymania się wjadą z dużą prędkością na przejście dla pieszych i wpakują się pod skręcający samochód.

  • brunner_8

    Oceniono 5 razy 3

    Problem właśnie w tym, że wszyscy chcemy łamać pewne prawa, uznają że są głupie. Niestety, każdy inne prawa uznaje za głupie, no i jest jak jest.

  • astygmatyk

    Oceniono 2 razy 2

    "Solidarna" Polska jest wymyślona i budowana jedynie dla agresywnych kierowców
    a ten nowy porządek jest gorliwie pilnowany przez Policję, która dawniej
    polowała na solidaruchów. Obecnie Policja nałatwiej może się wyżyć na pieszych
    i cyklistach. Mój wniosek??? Mając do wyboru między samochodami i policją
    czyli miedzy zdrowiem i mandatem, wybieram jazdę stacjonarnym rowerem
    treningowym na siłowni. Pedałuję po to by żyć a nie ginąć bezsensowne lub
    się wykłócać z durnym stójkowym.

  • mandolinka.bramborova

    Oceniono 4 razy 2

    Cały list o kant stołu, bo jeśli się jedzie z dzieckiem do lat 12, to kodeks pozwala jechać po chodniku, wypadałoby drogi autorze zapoznać się z przepisami, zanim się ośmieszysz w gazecie.

  • emeryt21

    Oceniono 2 razy 2

    Zakazac jezdzenia na rowerach,bo to grozi naruszaniem przepisow drogowych.(sic!)

  • jurusgr

    Oceniono 4 razy 2

    Może najwyższy czas ustalić jakieś zasady kiedy rowerzysta może korzystać z chodnika a kiedy nie.Moja propozycja jest następująca.Rowerzysta powinien korzystać ze ścieżek rowerowych a jak ich nie ma może korzystać z chodnika pod warunkiem ,że na nim nie ma pieszych.Jak są piesi to co najmniej 1,50m przed pieszym musi się zatrzymać i rower przeprowadzić.Po pasach rower też musi przeprowadzić.Z drogi może korzystać tak jak każdy inny pojazd ,na zasadach przepisów o ruchu drogowym.

  • jac-uch

    Oceniono 8 razy 2

    wystarczyłoby aby przez miesiąc rowerzyści naprawdę jeździli po drogach a korki bylyby niewyobrazalne.

  • theorema

    Oceniono 2 razy 2

    a ja znalazłam w paru miejscach takie coś - wąziutki chodniczek, obok ruchliwa jezdnia. Przy chodniczku stoi sobie znak "droga dla pieszych i dla rowerzystów". Wyminąć się prawie nie sposób, bo przy wąziutkim chodniczku jeszcze samochody parkują mimo zakazu.I jeszcze wyjścia ze sklepów. I co, jakoś da się pogodzić wszystko, tylko jedzie się 3km na godzinę, zatrzymuje co i rusz, przepuszcza wychodzących ze sklepów. Natomiast na szerokim chodniku, prawie pustym jak to zwykle na peryferyjnych osiedlach bywa nie widzę żadnego powodu żeby nie jeździć. To, ze przepisy mówią inaczej to jedno, a że przepisy sa po prostu głupie to drugie. Z pewnością były ustalane przez ludzi, którzy nie umieją nawet jeździć rowerem, Ponieważ z przepisami jest tak, że trzeba ich przestrzegać, jak już zostana ustalone, popieram propozycje autora listu, żeby egzekwujący mandaty policjanci sami najpierw trochę pojeździli. A najlepiej urzędnicy też. Jak przynajmniej 80%przezyje i nie dozna obrażeń - przepis można wprowadzic w zycie. Jak nie, miasto zafunduje im ładne pogrzeby lub renty inwalidzkie, a szara masa bedzie miała mniejsze szanse na śmierc pod kołami. Każdemu, kto chciałby mi wlepic mandat jestem gotowa wręczyć swój rower z rozkazem - jedź pan, a ja sobie popatrze. Swoją drogą na ludzi, ktorzy jeżdżą rowerem np. po rondzie, gdzie kierowcy zajeżdzają sobie drogę, patrze jak na samobójców.

  • dziubek

    Oceniono 10 razy 2

    Kiedyś szedłem z 3-latkiem po chodniku, jaśnie pan rowerzysta dumny ze swojej żółtej odblaskowej bluzeczki pruł prosto na nas, w ostatniej chwili nas ominął. Od tamtego czasu pozdrawiam takich kochanych pedalców ciepłymi słowami. Oby was ch... strzelił prosto w te tępe łby!

  • jami8

    Oceniono 4 razy 2

    nie tylko nasza specjalność.
    W nowym Jorku facet dostał mandat (50$) za jeżdżenie nie po ścieżce rowerowej.

    No to potem jeździł tylko po nich.

    Zobaczcie:
    www.youtube.com/watch?v=bzE-IMaegzQ

  • ernest29

    Oceniono 16 razy 2

    Co za cynizm miejskich rowerzystów: wsadzają własny tyłek na rowery i na zatłoczonych miejskich chodnikach zażywają czego ? sportu? potrącając pieszych wymuszają na nich schodzenia pod ściany lub na ogródki. To niedopuszczalne !!! Chcesz jezdzić bezpiecznie to jedz za miasto, a nie swój stres przerzucać na pieszych. Dlatego należy rowerowe społeczeństwo karać za naruszanie przepisów drogowych, bo inaczej wychować ich sie nie da. Chodnik i przejście dla pieszych są dla PIESZYCH!!!!

  • dragon2100

    Oceniono 6 razy 2

    Na żółtym świetle się nie wjeżdża. Kierowca widzący w ostatniej chwili przejeżdża bo większe zagrożenie spowodował by ostrym hamowaniem. Rower można bez problemu zatrzymać.

  • benkenobik

    Oceniono 1 raz 1

    Taci policjanci to bydło zwykłe i imbecyle.
    Łapać kierowców jeżdżacych jak idioci lub rozładowywać korki
    kiedy durnie wjeżdżają na skrzyżowanie blokując je to dla nich
    za trudno. Czyżby komendantura policji wywmysliła sposób
    by się chwalić roznącą statystyką ich "skuteczności" w działaniu???
    To kretyni są i tyle... Tylko ile można durni tolerować, którzy opłacani
    są z naszych pieniędzy???!!!

  • plautilla

    Oceniono 3 razy 1

    Wkurza mnie, że wszędzie na chodnikach-dużych i małych ulic, w śródmieściu i osiedlowych uliczkach : 1/3 lub częściej 1/2 chodników zajmują zaparkowane samochody. Piesi nie protestują, straż miejska nie reaguje, nawet gdy samochody zajmują często 3/4 chodnika. Moim zdaniem należy uwolnić chodniki od zaparkowanych samochodów i wydzielić na nich pasy dla rowerzystów ! W Wiedniu, w Paryżu i w miastach Europy na chodnikach są wydzielone pasy dla rowerzystów-właśnie na chodnikach dla pieszych. Proponuję akcję : chodniki dla pieszych i na pasy dla rowerzystów.
    Ponadto uważam, że jeśli rowerzysta jedzie chodnikiem w tempie pieszego, co robią starsze kobiety na małych, miejskich rowerach, to nie ma powodu do karania i krzyku.
    Uwolnić chodniki z samochodów i dać pasy na jazdę rowerzystom !

  • konskizad

    Oceniono 7 razy 1

    Ja uważam, że w mieście gdzie nie ma wydzielonych ścieżek rowerowych, rowerzyści powinni mieć takie samo prawo jechać chodnikiem jak pieszy nim iść. I nie powinno być takich sytuacji, że piesi blokują cały chodnik i czepiają sie rowerzysty, który po prostu chce przejechać.

  • puuchatek

    Oceniono 1 raz 1

    ""Jestem rowerzystą, często jeżdżę z żoną i małym dzieckiem w foteliku po Warszawie i, najnormalniej w świecie, nie odważę się jeździć po ulicach. "

    Szanowny Panie, proponuję jednak zajrzeć do kodeksu ruchu drogowego.

    Jeśli wiezie Pan dziecko na foteliku - albo towarzyszy jadącemu rowerem dziecku do 10. roku życia - jak najbardziej MA PAN RAWO jechać po chodziku. Tak więc Pański przypadek w ogóle nie mieści się w tym temacie.

    Pozdrawiam - pieszy, rowerzysta i kierowca w jednym.

  • smurfmadrala

    Oceniono 1 raz 1

    Dyktatura koko-spoko sojuszu platformersko-chłopskiego
    łupi obywateli za pomocą zbrojnych parobków-dworskich gnid.
    Janosiku, Pyzdro i Kwiczole powstańcie z grobów!
    Brońcie lud polski przed łupieżcami.

  • donaldetuske

    Oceniono 5 razy 1

    Powiem krótko: dla rowerzystów jeżdżących chodnikiem mandat 500 zł i kara chłosty. Dla squ...syna, który autem potrąca rowerzystę jadącego jezdnią upie...ć łeb siekierą na miejscu.

  • lejzorski

    Oceniono 11 razy 1

    znowu gazeta szczuje ludzi. jak tusk i kaczor.

    rowerzysci na chodniku to bezmozgi szczegolnie w warszawie. wczoraj na sciezce przy odrowaza szedlem z wozkiem z dzieckiem chodnikiem a dwie mendy na rowerach wymusily na pasach na sciezce na mnie pierwszenstwo. zwrocilem uwage i kutas na rowerze barzdo sie obrazil. to swolocz. jak zwykle ktos od konca zaczal dal rowery bezmyslnej masie ze wsi przybylch miast edukowac

  • gosc_tk

    Oceniono 3 razy 1

    Wystarczy doprowadzić system ścieżek w Warszawie do niezbędnego minimum i taki list warszawiaka będzie zbędny. Niestety w obecnej chorej sytuacji udział ma policja, bo blokuje (z sobie znanych powodów) przedłużenie ścieżek rowerowych w dość istotnych punktach. Wystarczyłoby, żeby wzdłuż największych ulic dokończyć układanie ścieżek, tak aby powstały całe ciągi (bez idiotycznych przerw na przejściach, tak jak to pokazał autor filmu o ścieżce przy Sikorskiego, czy równie debilnych białych plam długich na kilkaset metrów). Przyjmijmy, że definicję "dużej ulicy" spełniają te, które liczą trzy- i więcej pasów w każdym kierunku oraz ulice z maksymalną prędkością ponad 50 km/h - przy większych szybkościach zmiana pasa z prawego na lewy przy szykowaniu się do skrętu na skrzyżowaniu graniczy z cudem.

    Dodatkowo, tam gdzie ścieżka się kończy i zaczyna, to swój koniec i początek powinna mieć na ulicy, a nie jak obecnie na chodniku i to najczęściej w miejscach oddzielonych od ulicy trawnikiem, co powoduje, że tak na prawdę nie można legalnie na nią wjechać tylko wejść. Często jeszcze z ulicy nie wolno wejść bo opatrzona jest znakiem zakazu zatrzymywania się, więc rowerzysta stając na takiej ulicy łamie prawo i stwarza zagrożenie (co prawda głównie dla siebie). Łamie też prawo depcząc trawnik żeby dojść (zgodnie z życzeniem kierowców i policji) na ów pięćdziesięcio- czy stumetrowy kawałek ścieżki, który jakiś "ęteligent" zaplanował w danym miejscu.

    Niestety, dzięki ludziom mądrym inaczej, grzejącym stołki w urzędach miejskich, mamy prawie 300 km ścieżek, z których większość jest bez sensu. Gdyby te wszystkie asfalty, kostki i płyty zwinąć, a potem rozłożyć rozsądnie, to okazałoby się, że przy takiej samej długości ścieżek mielibyśmy 10-12 ciągów przecinających całą Warszawę w najważniejszych kierunkach i po obu stronach Wisły. Tak na dobrą sprawę nie trzeba by więcej budować bo na mniejszych ulicach ścieżki nie są potrzebne, chyba, że mają na celu ominięcie jakiegoś pokitwaszonego skrzyżowania rodem z czeluści umysłowej inżyniera ruchu (nie pomnę nazwiska - Golas, czy Guptas - chyba je wypieram). W innych wypadkach jazda po ulicy jest bezwzględnie bezpieczniejsza niż jazda po chodniku - i to dla obu stron tego medialnego konfliktu.

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 11 razy 1

    JAK TYLKO PRZESTANIE PADAĆ DESZCZ WSZYSCY ROWERZYŚCI NA ULICE!!!
    JESTEŚMY PEŁNOPRAWNYMI UCZESTNIKAMI RUCHU WIĘC JEŹDZIJMY ZGODNIE Z PRZEPISAMI MASOWO PO ULICACH......

    JAK MIASTO STANIE TO PRZESTANĄ SIĘ CZEPIAĆ CYKLISTÓW ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX