Od miesiąca czeka na laptopa. Play: To normalna sytuacja

Zachęcony promocją firmy Play pan Michał już ponad miesiąc temu zamówił nowoczesnego laptopa. Do tej pory nie otrzymał sprzętu. - Na pytanie o termin dostarczenia, usłyszałem rozbrajające "nie wiem, pewnie niedługo przyjdzie" - twierdzi. - W przypadku modeli na życzenie bardzo często jest tak, że tych modeli nie ma wcale - mówi rzecznik Play.
Nasz czytelnik, Michał, chciał skorzystać z atrakcyjnej oferty Play w jednej z warszawskich galerii handlowych. W ramach promocji proponowano laptopy MacBook Pro 13 firmy Apple. - Od pracownika salonu dowiedziałem się, że oczywiście mogę skorzystać z tej promocji aczkolwiek laptop musi zostać zamówiony z magazynu centralnego i że będę mógł go odebrać oraz podpisać umowę za około 3 dni. Oczywiście złożyłem zamówienie - mówi Michał.

"Pewnie niedługo przyjdzie"

Niestety, po tygodniu nadal nie było żadnego kontaktu ze strony pracowników Play. - Postanowiłem sam wyjść z inicjatywą i zadzwonić do salonu. Po kilkunastu próbach udało mi się połączyć i otrzymać lakoniczną informację, że laptopa nadal nie ma - twierdzi nasz czytelnik. - Na pytanie o termin dostarczenia, usłyszałem rozbrajające "nie wiem" oraz "pewnie przyjdzie niedługo, będziemy dzwonić" - dodaje.

Sytuacja powtarzała się kilkakrotnie. Michał odczekał dwa tygodnie i znów usłyszał, że nadal nie ma żadnych informacji na temat sprzętu. - Na moją wyraźną i stanowczą prośbę, pracownik salonu w Blue City zadzwonił do "centrali" oraz "magazynu" i dowiedział się, że "MacBooków Pro nigdy dotąd nie widzieli i w ogóle do magazynu nie dotarły" - mówi portalowi Gazeta.pl. Co więcej, komputer wciąż był w ofercie internetowej operatora. - Nawet nie chciało im się dodać informacji "dostępny wkrótce" lub po prostu "brak" - mówi nasz czytelnik. Klient złożył reklamację, otrzymał rekompensatę w wysokości 40 zł oraz kolejną obietnicę, że "laptop prawdopodobnie będzie w przyszłym tygodniu". I dalej nic.

To normalna sytuacja

Dlaczego nasz czytelnik nadal nie może dostać MacBooka? Marcin Gruszka, rzecznik prasowy Play, twierdzi, że "to normalna sytuacja dla dobrych ofert, które szybko się sprzedają". - W przypadku modeli na życzenie bardzo często jest tak, że tych modeli nie ma wcale. Jeżeli przyjmujemy zamówienie realizujemy je pod konkretnego klienta. Tak to właśnie ma działać - mówi. Innymi słowy - sprzęt był dostępny, ale już nie jest, choć oferta nadal obowiązuje. - Czekamy na kolejną dostawę tych urządzeń - dodaje Gruszka.

Gruszka przyznaje, że laptopy skończyły się wyjątkowo szybko. Firma nie spodziewała się, że ten, najdroższy w całej ofercie komputer, będzie cieszył się tak dużym zainteresowaniem. - Jeżeli klient chce, mogę pomóc mu zdobyć to urządzenie - deklaruje rzecznik.