"Mecz o wszystko". Madas, zgłoś się! Dostałeś stypendium warte 20 tys. zł

"Madas, zgłoś się. Zapewniamy ci stypendium z montażu!" - napisała na Alert24.pl Warszawska Szkoła Filmowa. Madas, to autor filmu "Mecz o wszystko", od wczoraj internetowego hitu. - Wiem, ryzykuję, ale jeśli ten człowiek potrafi stworzyć film, który porusza widzów, to znaczy, że ma talent - mówi nam reżyser Maciej Ślesicki, kanclerz WSF.
Warszawska Szkoła Filmowa wysłała na Alert24.pl prośbę o pomoc w skontaktowaniu się z twórcą filmu. My zaś skontaktowaliśmy się z Maciejem Ślesickim, założycielem i kanclerzem WSF. - Prowadzimy studia licencjackie na kierunku: montaż filmowy. Wydaje mi się, że to miejsce dla kogoś takiego - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl reżyser. - Trochę ryzykuję, bo nie znam tego człowieka. Nie wiem, co lubi, na kogo głosuje, ile ma lat, po prostu nie mam zielonego pojęcia. Ale myślę sobie tak: jeżeli jest tak, że ten człowiek potrafi stworzyć film, który porusza widzów, to znaczy, że ma talent. I jeżeli jest tak, że ileś tysięcy ludzi ogląda ten film, to znaczy, że posiadł on tę umiejętność, którą powinni posiąść twórcy filmowi - przekonuje Ślesicki.

Wideoklip zapowiadający sobotnie spotkanie Polska - Czechy pt. "Mecz o wszystko", którego autorem jest Madas, z dnia na dzień stał się hitem w sieci. Jednak naprawdę zawrzało w internecie po tym, jak telewizja publiczna usunęła filmik, twierdząc, że narusza on jej prawa autorskie (TVP posiada wyłączność na pokazywanie i transmisję w Polsce wszystkich meczów Euro 2012 - przyp. red.). Na fanpage'u TVP 1 na Facebooku pojawiło się sporo krytycznych wpisów, powstała też strona "Chcę żeby TVP wyemitowała ten klip przed meczem Polska - Czechy!!!", którą lawinowo popiera tysiące osób.

"Zapraszamy autora filmiku do nas"

- Wydaje mi się, że twórca wideoklipu to człowiek, któremu możemy pomóc, oczywiście jeśli chce. Nasza propozycja nie jest nietypowa, bo my dajemy stypendia utalentowanym młodym ludziom. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że nauka kosztuje sporo pieniędzy i stąd nasza propozycja, zapraszamy go do siebie - mówi kanclerz Warszawskiej Szkoły Filmowej.

Maciej Ślesicki nie chce komentować kwestii praw autorskich. - Tu chodzi o talent. Prawa autorskie to zupełnie inna sprawa - wyjaśnia.

Na czym konkretnie polega oferta Warszawskiej Szkoły Filmowej? - Prowadzimy studia licencjackie na kierunku montaż filmowy. Wydaje mi się, że to jest miejsce dla takiego człowieka. Trzyletnie stypendium jest warte ponad 20 tysięcy złotych, więc jest o co walczyć - zachęca reżyser.

Czy Madas będzie zainteresowany propozycją Ślesickiego - nie wiadomo. Ale kiedy jeszcze dziś rano pytaliśmy go o opinię po tym, jak TVP usunęła jego film pisał nam: - Zrobiłem filmik dla kibiców, dla polskich fanów, nie robiłem tego dla sławy czy pieniędzy, więc serio czuje rozczarowanie. Pewnie nic się nie da z tym zrobić, ale ja dalej będę tworzył, bo to lubię, bo to moja pasja.

Maciej Ślesicki powiedział, że jeśli po sobotnim meczu z Czechami okaże się, że mamy w kraju wielu utalentowanych ludzi, którzy potrafią - podobnie jak to zrobił Madas - poruszyć tysiące widzów, to on ich także zaprasza po stypendia.