Na K2 zmarł rosyjski alpinista. Zimowa ekspedycja przerwana

Zmarł jeden z członków rosyjskiej wyprawy na K2 Witalij Gorelik. Grupa alpinistów, którzy próbowali pierwszego historycznego wejścia na K2, zimą przerwała ekspedycję. Ekspedycja przygotowuje się do zejścia.
- Dziś o godz. 11.30 w bazie ekspedycji zmarł Witalij Gorelik. Składamy kondolencje jego rodzinie i przyjaciołom - poinformował na stronie ekspedycji jej przywódca Wiktor Kozłow. O zdarzeniu poinformował Alert24 "kogutko21". Alpinista zmarł od odmrożeń, których nabawił się cztery dni temu. Z powodu złych warunków pogodowych - burzy śnieżnej i silnych wiatrów - helikopter nie mógł przybyć po ciężko poszkodowanego alpinistę. Ma odebrać jego ciało dopiero dziś.

- Witalij miał odmrożone palce obu rąk. Doktor udzielił mu pierwszej pomocy. Poprosiliśmy o helikopter ewakuacyjny, ale pogoda uniemożliwia loty - informował Wiktor Kozłow cztery dni temu.

Ekspedycja zakończona - miała być historyczna

Podjęto decyzję o zakończeniu wyprawy - jej członkowie przygotowują sprzęt do transportu na dół. Narodowa ekspedycja rosyjska miała być pierwszą, która zdobędzie zimą szczyt K2. Szczyty masywu Karakorum leżą dalej na północ niż Himalaje i warunki zimą są dużo trudniejsze. Pierwszy z ośmiotysięczników masywu, Gaszerbrum II, został zdobyty zimą dopiero w zeszłym roku. Rosjanie wyruszyli na jego podbój w grudniu zeszłego roku. Ekspedycja, wyruszająca bez zapasów tlenu, ciągle ścierała się z ekstremalną pogodą.