"Polsko-niemiecka granica przeniosła się na bramki A2". 40 minut w korku

40 minut czekania, 4 kilometry korka. To wszystko czeka na podróżujących autostradą A2 w kierunku Poznania. Jak mówią pracownicy autostrady, to efekt wzmożonego przedświątecznego ruchu i prac w okolicy punktu poboru opłat.
- Polsko-niemiecka granica przeniosła się na A2. Na pierwsze bramki przed Poznaniem. Kolejka ma ponad 3 km. Stoję 40 minut w korku - poinformował nas jadący autostradą reporter TOK FM.

Zofia Kwiatkowska, rzecznik prasowy spółki Autostrada Wielkopolska, mówi, że korek może być spowodowany przebudową w okolicy punktu poboru opłat w Nowym Tomyślu, a także przedświątecznym ruchem.

Renata Rychlewska, rzecznik spółki Autostrada Eksploatacja, która jest operatorem A2 mówi jednak, że wszystkie bramki są obecnie czynne, a wielki korek na autostradzie spowodowany jest tylko wzmożonym ruchem przed świętami.

- Prace trochę może utrudniają, jednak otwarte jest wszystkie pięć bramek. Korek spowodowany jest tylko i wyłącznie wzmożonym ruchem przed świętami. Wiele osób pracujących za granicą wraca już dziś do domu na święta, w związku z tym jest korek w kierunku Poznania - mówi. Dodaje, że jedna z bramek była wczoraj zamknięta, jednak dziś otwarto ją, żeby zminimalizować problemy na autostradzie.

- Nie mamy przestojów na samym punkcie poboru opłat - twierdzi. Obecnie, jak mówi, korek zaczyna się 4 kilometry przed bramką. Kierowcy mogą stać w nim ponad 40 minut.