Dania stawia ogrodzenie na granicy z Niemcami. Ze strachu przed epidemią ASF

Na granicy z Niemcami Dania postawi 70-kilometrowe ogrodzenie, które ma chronić przed afrykańskim pomorem świń. Wirus ASF nie dotarł jeszcze ani do Niemiec, ani do Danii.

Bezsensowna polityka symboli czy prawdziwa ochrona przed wirusem ASF? W kwestii ogrodzenia, które w ciągu najbliższych miesięcy Dania chce postawić na granicy z Niemcami, zdania są podzielone. Budowa rusza w poniedziałek niedaleko Padborga koło Flensburga - poinformował duński Zarząd Lasów Państwowych, Naturstyrelse. Płot o długości 70 km i wysokości 1,5 metra ma być gotowy w ciągu roku. Będzie zabezpieczał cały odcinek granicy niemiecko-duńskiej.

Workers erect a fence along the Denmark Germany border at Padborg, Denmark, Monday Jan. 28, 2019. Denmark has begun erecting a 70-kilometer (43.4-mile) fence along the German border to keep out wild boars in an attempt to prevent the spread of African swine fever, which could jeopardize the country's valuable pork industry. (Frank Cilius/Ritzau Scanpix via AP)
FRANK CILIUS/AP

Ochrona przed epidemią

Nieszkodliwy dla człowieka wirus ASF krąży po Europie Środkowo-Wschodniej. W Polsce pierwsze ogniska afrykańskiego pomoru świń stwierdzono w 2014 r. Jesienią ubiegłego roku choroba przedostała się do Belgii - wirus wykryto u dzików.

Do Niemiec wirus ASF jeszcze nie dotarł, choć zarówno ekolodzy, jak i myśliwi uważają, że to tylko kwestia czasu. Na razie Niemcy przygotowują się na wypadek epidemii - przez ćwiczenia i zaostrzenie kontroli higienicznych. Są jednak wątpliwości, czy prewencyjne ogrodzenie na granicy z Danią, ma sens.

Człowiek głównym roznosicielem

Jan Philipp Albrecht, minister środowiska Szlezwiku-Holsztyna - niemieckiego kraju związkowego graniczącego z Danią - podkreśla, że wirus ASF jest przenoszony głównie przez człowieka i transport zwierząt, polowania i skażoną żywność. Również wirusologiczny instytut badawczy im. Friedricha Loefflera (FLI) zaznacza, że największym ryzykiem w rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń nie jest przenoszenie wirusa przez dziki. - Największym czynnikiem ryzyka jest człowiek - podkreśliła rzeczniczka FLI.

Chów świń odgrywa w Danii bardzo dużą rolę. Jeśli wirus ASF zostałby wykryty w duńskich hodowlach, natychmiast musiałby zostać wstrzymany eksport do krajów spoza Unii Europejskiej - ostrzega rząd w Kopenhadze. Miałoby to ogromne następstwa dla gospodarki. Według oficjalnych statystyk eksport świń i wyrobów wieprzowych opiewał w Danii w 2016 roku na 4 mld euro. Jedna trzecia wyeksportowana została do krajów nie będących członkami UE.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''