Pędził 231 km/h. "Tak wyszło, spieszyłem się do pracy"

Pędził motocyklem z prędkością 231 km/h. Zatrzymany przez policjanta powiedział, że zna przepisy ruchu drogowego, ale tak wyszło, bo spieszy się do pracy.
Wczoraj około godz. 10.30 policjant ze Stargardu Szczecińskiego jadąc na służbowym motocyklu z wideorejestratorem, zauważył pędzącego z zawrotną prędkością kierowcę Yamahy. Szybko okazało się, że kierowca jednośladu jedzie z prędkością 231 km/h. Na tym odcinku drogo prędkość jest ograniczona do 100 km/h.

Pędził 231/h. ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Policjant zatrzymał motocyklistę. 24-latek powiedział mu, że zna przepisy ruchu drogowego, ale tego dnia śpieszył się do pracy. Otrzymał 10 punktów karnych i mandat - 500 złotych.

Więcej o:
Komentarze (4)
Pędził 231 km/h. "Tak wyszło, spieszyłem się do pracy"
Zaloguj się
  • minnie_mouz

    0

    Niestety... tak w Polsce traktuje się sumiennych pracowników i przodowników pracy....

  • zigzaur

    0

    No proszę. A ja widziałem naklejki na tylny zderzak o treści:

    "Nie trąb na mnie! Jadę do pracy."

  • dd_heretyk

    0

    @sstepniewski: jak długo jeszcze będzie tolerowanie zajeżdżanie drogi motocyklistom, przez idiotów, którym żal dupy ściska, że muszą stać w korkach, podczas, gdy motocyklista może sobie wyminąć ten korek?!

    Tylko w Polsce są durne przepisy i durne ograniczenia!

  • sstepniewski

    Oceniono 1 raz -1

    Jak dlugo jeszcze najwyzsza kara za podobne wybryki bedzie mandat 500 zl? Kiedy wreszcie nasi spiacy poslowie wprowadza kary czasowej natychmiastowej utraty prawa jazdy? (1-3 miesiecy). Jak dlugo jeszcze glupawi sedziowie za jazde po pijanemu beda orzekac kary w zawieszeniu? Tylu ofiar w ruchu drogowym dlugo w Europie szukac. To jest prawdziwy problem, ktorym sie trzeba zajac, a nie dyskutowac o sztucznych mglach, pancernych brzozach , pomnikach czy innych bzdurach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX