14-latka kilkakrotnie dźgnęła go nożem, ale jemu to nie przeszkadza

21-letni mężczyzna chcąc chronić nieletnią, która kilkakrotnie dźgnęła go nożem, wymyślił bajkę o nieznanym napastniku . Policjanci jednak ustalili prawdziwy przebieg wydarzeń i 14-latka nie uniknie odpowiedzialności za swoje zachowanie.
Wczoraj po godz. 21. załoga pogotowia ratunkowego powiadomiła policję o pokłuciu nożem młodego łodzianina. Mundurowi na miejscu zastali trzy młode kobiety w wieku 14, 16 i 20 lat oraz 21-letniego rannego mężczyznę. Wszyscy byli nietrzeźwi. Zgodnie twierdzili, że 21-latek został zaatakowany przez nieznanego sprawcę w bramie posesji. Ranny trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policjanci zatrzymali do wyjaśnienia wszystkich uczestników libacji. Podejrzewali, że wersja wydarzeń może być inna, ponieważ ślady na miejscu zdarzenia nie potwierdzały ich historii. Ich przypuszczenia potwierdziły się. Jak się okazało, podczas imprezy doszło do sprzeczki 21-latka z jedną z kobiet. W pewnej chwili, 14-latka próbowała rozdzielić kłócących się. Gdy nie osiągnęła celu, chwyciła nóż kuchenny i zadała mężczyźnie kilka ciosów w korpus. Gdy zakrwawiony 21-latek upadł na podłogę, biesiadnicy wezwali pogotowie ratunkowe.

Agresywna 14-latka była uciekinierką z domu dziecka i jest znana policjantom z wcześniejszych naruszeń prawa. Swój atak tłumaczyła konfliktem z 21-letnim pokrzywdzonym. 

Co ciekawe, mężczyzna nie domaga się ukarania sprawczyni, a nawet próbował ją chronić opowiadając bajkę o nieznanym napastniku. O dalszym losie 14-latki zadecyduje sąd rodzinny.

Więcej o: