Szukał Doroty, narobił sobie kłopotów

Dobijał się do różnych mieszkań i wydzwaniał do ludzi wypytując o Dorotę. W końcu wszedł na teren jednej z posesji, wybił szybę w drzwiach balkonowych domu i wszedł do środka. Doroty tam nie znalazł, ale narobił sobie poważnych kłopotów. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Policjanci z warszawskiego Ursynowa otrzymali informację o podejrzanie zachowującym się mężczyźnie, , który dobijał się do mieszkań przy ulicy Nowoursynowskiej. Z relacji mieszkających tam osób wynikało, że najpierw do nich wydzwaniał i wypytywał o Dorotę, a następnie przeszedł przez ogrodzenie jednej z posesji i zaglądał tam w różne miejsca. Poproszony przez sąsiadów o jej opuszczenie, nie tylko ich zignorował, ale wybił szybę w drzwiach balkonowych domu i wszedł do środka.

Policjanci zatrzymali intruza niedaleko miejsca zdarzenia. Adam W. trafił do ursynowskiego komisariatu. Policjanci ustalili właściciela domu, do którego wszedł mężczyzna. Ze środka nic nie zginęło. Wczoraj 26-latek usłyszał zarzut usiłowania włamania. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Więcej o: