Naoglądał się porno i próbował zgwałcić i udusić żonę

Po obejrzeniu filmów porno rozochocony złapał żonę za włosy, pociągnął na łóżko i kazał ściągać spodnie. Groził, że albo ją zgwałci, albo udusi.
O sprawie pisze Gazeta Krakowska.

Piotr i Dorota B. pobrali się w 2000 roku. Na początku żyli zgodnie, jednak w 2001 roku 34-latek pobił żonę po twarzy, groził jej nożem i przystawiał ostrze do szyi. Kobieta uciekła wtedy z ich małym dzieckiem do sąsiadów, a agresywny mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień.

W 2003 roku, po kolejnej awanturze Dorota B. wyprowadziła się do rodziców. W 2006 roku relacje małżonków się poprawiły - zamieszkali z dzieckiem w nowo wybudowanym domu. Sielanka nie trwała jednak długo. Piotr B, zaczął bić żonę, znęcał się także nad dzieckiem bijąc je paskiem i wyrzucając z domu. Celowo zniszczył samochód żony, porąbał siekierą meble, uszkodził pozostałe wyposażenie domu.

19 lutego ubiegłego roku Piotr B. oglądał filmy pornograficzne. Rozochocony, kiedy tylko ujrzał żonę złapał ją za włosy, zaciągnął do łóżka i kazał się rozebrać. Stwierdził, że albo ją zgwałci, albo udusi. Duszona kobieta zaczęła tracić przytomność. W pewnej chwili mężczyzna zwolnił uścisk i zostawił Dorotę B. w spokoju. Kobieta zgłosiła usiłowanie gwałtu i zabójstwa na policję.

Policjanci znaleźli w domu Piotra B. materiały pornograficzne. On sam stwierdził, że jest alkoholikiem i zaprzeczył, by chciał udusić lub zgwałcić żonę. Mówił, że ją tylko ścisnął, aby się uspokoiła. Przyznał, że niszczył domowe sprzęty, ale potem je naprawiał. Powodem jego nerwowego zachowania miała być utrata pracy i problemy finansowe, z powodu których żona robiła mu awantury. Podczas przesłuchania powiedział, że w domu zdarzały się kłótnie, ale nigdy nie znęcał się nad Dorotą B. ani dzieckiem.

Prokuratura zarzuca Piotrowi B. znęcanie się nad rodziną od 2001 roku oraz usiłowanie zabójstwa i gwałtu. Grozi mu dożywocie.

Inicjały oskarżonego i jego rodziny zostały zmienione.

Więcej o: