9 promili: Dwukrotnie przekroczył śmiertelną dawkę alkoholu

Kiedy poznańscy policjanci zauważyli leżącego na ulicy, nieprzytomnego mężczyznę od razu zorientowali się, że może on być pijany. Nie mogli jednak uwierzyć własnym uszom, kiedy lekarz szpitala, do którego został przewieziony 35-latek stwierdził, że mężczyzna ma prawie 9 promili we krwi.
Mężczyznę leżącego na jednej z poznańskich ulic zauważyli w piątek w godzinach nocnych funkcjonariusze. -"35-latek był kompletnie pijany i nie było możliwości rozmowy z nim. Został przewieziony na izbę wytrzeźwień, jednak kiedy tam stracił przytomność, przewieziono go do szpitala."- powiedział w rozmowie z serwisem policyjni.pl rzecznik poznańskiej policji.

W szpitalu mężczyźnie zbadano krew na zawartość alkoholu. Wynik był zdumiewający- 35-latek miał 8,9 promila alkoholu, co jest niemal dwukrotną śmiertelną dawką.

Rekordzista odzyskał przytomność dopiero po całonocnej hospitalizacji. Niewiele pamięta z tego co działo się poprzedniego dnia.

Serwis policyjni.pl poleca: "Kobieta mnie bije" - brutalny bandyta, fajtłapa



Więcej o: