Trzeci raz sprzedają te same radiowozy. Nikt ich nie chce?

Trzeci raz komenda policji w Białymstoku sprzedaje te same radiowozy. Głównie polonezy. Samochodów, które już dwa razy nie znalazły nabywcy jest ponad sto. Oficjalnie białostocka policja utrzymuje, że zainteresowanie było ogromne, tylko potencjalni nabywcy nie zdążyli dojechać.
Poprzednie aukcje zużytych radiowozów były ogłaszane na stronie białostockiej komendy policji. Tym razem informacja o sprzedaży zużytych radiowozów ukazała się na stronie internetowej KGP. Widać sprzedający liczą na nabywców z całej Polski. Większość samochodów to polonezy, trochę volkswagenów, pojedyncze daewoo espero, żuk.

Drogo nie jest. Ceny wywoławcze niektórych radiowozów są nawet poniżej 500 złotych. Za najdroższego, passata, policja chce 1600 złotych. Najstarsze polonezy wyprodukowano w 1997 roku. Starsze są volkswageny. Gównie z 1993 roku, ale jest i jeden Vento z 1992. Najstarszy jest żuk - 1990 rok. Przebiegi: od niespełna 200 tysięcy kilometrów do ponad 700 tysięcy.

Gdy porównać listę oferowanych pojazdów z listą z poprzednich przetargów, wszystkie samochody już dwa razy nie znalazły nabywców.

Robimy tę aukcję, bo poprzednia spotkała się z ogromnym zainteresowaniem - informuje białostocka policja. Po poprzedniej aukcji mieliśmy dużo telefonów od osób, które nie zdążyły dojechać. To jest taki przetarg na zapotrzebowanie społeczne - tłumaczy Andrzej Baranowski z zespołu prasowego.

Podczas poprzedniej aukcji polonezy były najmniej chodliwym towarem. Sprzedały się wszystkie terenówki. Może teraz przyjdzie czas na polonezy.

Serwis policyjni.pl poleca: O atrapie, która wywołała panikę