50 na godzinę po mieście to za mało?

Na początku kwietnia drogowcy wraz z policjantami zabrali się za porządkowanie znaków drogowych. Z dróg mają zniknąć głównie absurdalne ograniczenia prędkości. GDDiKA zapowiada, że do połowy czerwca usunie ich prawie 180.
- Trzy pasy, nie ma przejść dla pieszych, a my jedziemy 50 na godzinę - mówi pan Kazimierz jadąc z nami Wisłostradą. - Tak powoli to można jechać gdzieś przez osiedle, ale tutaj? Jak widać wszyscy jadą 70 i to jest akurat - dodaje. Takich absurdów jak ten, pan Kazimierz, warszawski taksówkarz z 29-letnim stażem zna więcej. Nadmierne ograniczenia prędkości w miejscach, gdzie można by bezpiecznie jechać szybciej, to norma na naszych drogach.

Jazda ulicami Warszawy zgodnie z przepisami


Ulica Czerniakowska w centrum Warszawy. - Jedziemy 80 na godzinę, według przepisów o 30 za szybko. A i tak wszyscy nas wyprzedzają - kwituje taksówkarz. Tych, co tak pędzą można nazwać piratami, ale z drugiej strony czy 50 na godzinę na 3-pasmówce to nie absurd?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wreszcie poszła po rozum do głowy i postanowiła sprawdzić, czy wszystkie ograniczenia i znaki rzeczywiście są potrzebne. - Te zmiany mają doprowadzić do tego, żeby po drogach jeździło się w sposób płynny i żeby oznakowanie pokazywało prawdziwą informację - mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

W połowie 2010 roku ma ruszyć Automatyczne Centrum Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Jednym z jego elementów ma być sieć fotoradarów rozmieszczonych na terenie całego kraju. - Nie z tego powodu robimy przegląd, ale są to działania, które się uzupełniają - mówi rzecznik GDDKiA. Gdyby nie przegląd mogłoby się okazać, że w miejscu, gdzie wcześniej trwały roboty drogowe postawiono fotoradar, a zapomniano o usunięciu ograniczenia. Oprócz likwidacji stu siedemdziesięciu znaków ograniczających prędkość GDDiKA zapowiada podwyższenie dopuszczalnej prędkości w osiemdziesięciu trzech przypadkach.

Do jazdy zgodnie z przepisami Generalna Dyrekcja chce też zachęcić kierowców w inny sposób. Już niedługo w ramach akcji "Droga wolna od absurdów!" minister infrastruktury, przedstawiciele policji i GDDiKA wezmą udział w rajdzie z Warszawy do Łodzi. Przejazd zaplanowany jest na czerwiec i będzie okazją do sprawdzenia jak w Polsce jeździ się zgodnie z przepisami i jakie emocje wzbudza takie podróżowanie.

Serwis policyjni.pl poleca: Zobacz portret pamięciowy trzech krów