Byki hasały po autostradzie pod Katowicami

Obrazek jak z hiszpańskiej corridy na mysłowickim odcinku A4. W roli matadorów wyłapujących wolno biegające zwierzęta wystąpili policjanci z prewencji i drogówki.
Do tego niecodziennego zdarzenia doszło około drugiej w nocy, tuż za bramkami wjazdu na autostradę na wysokości dzielnicy Mysłowic - Brzęczkowice. Kierowca tira jadącego do Krakowa, zauważył jak spod kół jego naczepy bucha ogień. Pożar błyskawicznie zaczął się rozprzestrzeniać. Mężczyzna nie był w stanie zapanować na ogniem, dlatego zdecydował się na ratować żywy ładunek - jedenaście byków.

Wypuszczone zwierzęta rozbiegły się po drodze. Na szczęście był środek nocy, ruch na autostradzie kompletnie zamarł i dlatego nie doszło do żadnego wypadku. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby naczepa zapaliła się w godzinach szczytu. Na miejsce przyjechali policjanci z mysłowickiej drogówki, wezwano też oddział prewencji. Akcja służb trwała trzy godziny i zakończyła się wyłapaniem wszystkich zwierząt do podstawionego drugiego tira. Ani policjantom, ani bykom nic się nie stało.

Serwis policyjni.pl poleca: Chciał przekupić policjantów torbą cukierków



Więcej o: