Właściciel jechał na masce skradzionego mu samochodu

Zostawił na chwilę samochód z włączonym silnikiem. Moment później zobaczył jak do jego vw transportera wskakuje młody mężczyzna. Chwycił więc za maskę samochodu i jechał tak na niej kilometr. W końcu złodziej zrezygnował i uciekł.
30-letni właściciel vw transportera przyjechał do zakładu mechaniki samochodowej w Białej Podlaskiej. Ponieważ nie zastał nikogo w warsztacie, nie wyłączając silnika poszedł szukać mechanika na zaplecze. Wracając zobaczył, jak do jego auta wskakuje młody mężczyzna. Próbował krzykiem odstraszyć złodzieja. Złodziej zablokował drzwi od środka i wyjechał na ulicę. 30-latek nie dał za wygraną. Chwycił za maskę i uczepiony jej jechał tak kilometr ulicami miasta. W końcu złodziej poddał się. Zatrzymał samochód i uciekł.

Brat okradzionego i syn mechanika zatrzymali złodzieja. Okazał się nim 19-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Trafił do policyjnego aresztu, ale nie przyznaje się do kradzieży. Jak się okazało był pijany. Miał 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Za kradzież, grozi mu 5 lat więzienia.

Serwis policyjni.pl poleca: Kobieta znalazła przed bankiem 160 tysięcy euro



Więcej o: