Zamontował kamerę w toalecie, by podglądać młode pracownice

Właściciel sklepu z papierosami zamontował w damskiej toalecie ukrytą kamerę, by podglądać swoje pracownice - informuje ?Fakt?. Kamera była też w pokoju socjalnym, w którym się przebierały.
Sklep z papierosami w Słubicach jest nastawiony na klientów z Niemiec, gdzie papierosy są dużo droższe. Prowadzi go 50-letni Niemiec. Zatrudniał osiem studentek.

Kamerę w pokoju socjalnym zauważył nowy pracownik - informuje " Fakt ". Dziewczyny nie chciały wierzyć. Zaczęły robić zdjęcia komórkami i na jednym z nich, zobaczyły światło odbite od obiektywu, świetnie ukrytej kamery. Ukrytą kamerę znalazły też w damskiej toalecie.

Kobiety zgłosiły sprawę policji. - Kiedy policyjny technik przeglądał nagranie z ubikacji widziałam nagraną swoją nagą pupę - mówi "Faktowi" oburzona, 22-letnia, Renata.

Właściciel sklepu tłumaczył się, że kamery zainstalował, żeby zapobiegać kradzieżom. Ale dziewczyny w to nie wierzą. - Przecież to głupie tłumaczenie. On nas po prostu bezczelnie podglądał - powiedział gazecie jedna z młodych kobiet.

Więcej o: