Antyterroryści w domu zaginionego małżeństwa z Milanówka

Do willi ?Chimera? w podwarszawskim Milanówku wkroczyli antyterroryści - informuje TOK FM. To właśnie w niej mieszkało małżeństwo Drzewińskich, które kilka lat temu zaginęło w tajemniczych okolicznościach.
Mundurowi nie chcą na razie zdradzić, czego dokładnie dotyczą działania, i czy doszło do jakichś zatrzymań. Jednak jak nieoficjalnie dowiedział się reporter TOK FM czynności są bezpośrednio związane ze sprawą zaginięcia Drzewińskich. Najprawdopodobniej w willi mieszkał obecnie Piotr B., kiedyś dziki lokator, który był skonfliktowany z zaginionym małżeństwem.

ZAGINIONE MAŁŻEŃSTWO - ZDJĘCIA>>

- Nagle z samochodów zaczęli wyskakiwać mężczyźni w kominiarkach i z bronią . Wszystkie bramy przy tym budynku są pozastawiane samochodami, są to auta cywilne, jest też jeden van. - mówi nam jeden ze świadków interwencji. - Było widać, że jest to policja, mieli przy sobie kamery, wszystko nagrywali. - dodaje.

Wiele zaniedbań policji

Sprawa zaginięcia Drzewińskich często jest porównywana do porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. W przypadku obu spraw policja i prokuratura mają bowiem na koncie wiele zaniedbań.

Elżbieta Drzewińska zniknęła w październiku 2006 roku w drodze na próbę kościelnego chóru. Jej mąż zaginął rok później. Do dzisiaj nie wiadomo co się z nimi stało.

Na policję zgłaszali się świadkowie uprowadzenia, ale funkcjonariusze ignorowali wszystkie doniesienia. Nie zabezpieczono też nagrań z monitoringu, który mógł zarejestrować samochód porywaczy. W końcu śledztwo umorzono. Postępowanie zostało wznowione po interwencji - wtedy posła - Andrzeja Czumy. Ale w tym roku prokuratura apelacyjna je umorzyła.

Dziki lokator

Jeden z wątków prowadzonych postępowań dotyczył właśnie willi i jej dzikiego lokatora Piotra B.

Wiesław Drzewiecki otrzymał nieruchomość od swojego stryja Wiktora. Niestety razem z lokatorem, który traktował nieruchomość jak swoją własność i nie zamierzał się wyprowadzić. W latach 80. miał również grozić innym lokatorom kwaterunkowym. W chwili kiedy Drzewińscy postanowili przeprowadzić się z Warszawy do Milanówka, Piotr B. zajmował cały parter "Chimery". Małżonkowie byli więc właścicielami nieruchomości, ale nie mogli nią dysponować w pełni.

Kartka w książce telefonicznej

Poseł Czuma, który analizował przebieg konfliktu Drzewińskich z Piotrem B. napisał o zaniedbaniach policji w tej sprawie. W tekście, opublikowanym w "Bibule milanowskiej", można było przeczytać, że policja nie zainteresowała się odcięciem wody przez lokatora i zniszczeniem skrzynki na listy właścicieli. Według Czumy policjanci nie umieli też zobaczyć siniaków na ciele Elżbiety Drzewińskiej. Przypadków rękoczynów i zniszczenia mienia w willi "Chimera" miało być więcej. Tuż po zniknięciu Elżbiety Drzewińskiej, w książce telefonicznej znaleziono kartkę, na której napisała, że jeśli coś jej się stanie, to winnym będzie Piotr B. Pomimo, że synowie i znajomi Drzewińskich wskazywali właśnie Piotra B., jako sprawcę ich porwania, to nie był on nigdy formalnie podejrzany.

Więcej o:
Komentarze (45)
Antyterroryści w domu zaginionego małżeństwa z Milanówka
Zaloguj się
  • luki1945

    Oceniono 1 raz -1

    I jak tu człowiek ma czuć się bezpiecznie...

    wokolzycia.blox.pl/2011/11/Smierc-Hanki-M.html

  • ciotka_ltd

    Oceniono 1 raz -1

    Policja miala racje. Gdy ktos jest podejrzany o zamordowanie dwoch osob (bo tym przeciez jest owo 'zaginiecie') to tak sie wlasnie do niego wchodzi - wywalajac drzwi wraz z framuga.

  • sears31

    Oceniono 1 raz -1

    To teraz antyterrorysci powinni isc do wiezienia bo sa przestepcami...co za dziki krajta Polska taki jak Meksyk...Pilot wie o awarii a leci i naraza zycie ludzi , powinien za to isc do wiezienia a dostaje odznaczenie za bohaterstwo... jak wam nie wstyd polaki?????

  • jagiello1410p

    Oceniono 2 razy 0

    Policjanci wywodzą się z nizin społecznych ,mają duszę lewicową ,litują sie nad biednymi złodziejami ,może korzystne byłoby podnieśc im pensje o 200 % jednoczesnie likwidując 2\3 etatów

  • kartownik

    0

    Pewnie policja się bała że jak weźmie się na lokatora to będzie miała na karku pana Ikonowicza z jego ferajną. Bo przecież był to konflikt z pomiędzy biednym i nieszczęśliwym w definicji kolatorem a wrednymi również z definicji właścicielami wilii . W ogóle jak gazeta mogła napisać ,że lokator może mieć coś na sumieniu to bardzo niepoprawne politycznie. Jeżeli zajmował cały parter wilii to widocznie mu to było koniecznie potrzebne. Jeżeli będziecie poszukiwać winnych w tym kierunku to jesteście po prostu pozbawionymi sumienia łajdakami, resztę wyzwisk znają działacze podlegli Ikonowiczowi.

  • wybitniemadry

    0

    wykonuje sie samosady polaki, noz albo giwera, troche treningu na sucho przed lustrem i w teren

  • bucowski

    0

    Grubson - Bo To Polska
    www.youtube.com/watch?v=Boy5n433DY
    Fajny tekst.

  • dukat999

    0

    policyjna amatorszczyzna .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX