Wjechał dwa razy w ten sam słup [ WIDEO I ZDJĘCIA]

Wjechał na wysepkę, a na niej prosto w słup sygnalizacji świetlnej. Wycofał i znowu walnął w słup. Jeszcze raz wycofał i w końcu mu się udało. Wszystko pod okiem kamery monitoringu.
Niezwykłe zmagania kierowcy ze słupem miały miejsce wczoraj, około 13.00 w Międzyrzeczu. W samym centrum miasta na przejściu dla pieszych, przy ulicy Rynek, kierowca nie wyrobił się na zakręcie i wjechał w słup sygnalizacji świetlnej. Potem wycofał i znowu wjechał w słup. Wycofał jeszcze bardziej i teraz dopiero udało mu się uwolnić od słupa.

Dyżurny wysłał na miejsce patrole, ale nieszczęśnika, który walczył ze słupem już nie było. Z zapisu monitoringu udało się jednak odczytać numery rejestracyjne samochodu. Także następny patrol został wysłany prosto do jego domu.

Policjanci zatrzymali mężczyznę feralnego samochodu pod domem. Twierdził, że to nie on kierował, ale policjanci znaleźli przy nim kluczyki. Zatrzymali go. Badanie wykazało, że miał prawie trzy promile alkoholu w organizmie. Grożą mu dwa lata więzienia.