W wypadku pod Ciechocinkiem zginął brat Eweliny ze Służewa

Do tragicznego wypadku doszło dziś rano w miejscowości Raciążek pod Ciechocinkiem. Zginął 24-letni kierowca skutera. To brat porwanej, zgwałconej i zamordowanej Eweliny ze Służewa.
Nie wiadomo dlaczego, 40-letnia kobieta prowadząca daewo tico, wjechała w tył skutera. Potem zderzyła się z jadącym z przeciwka volkswagenem passatem. 24-letni kierowca skutera został przewieziony do szpitala we Włocławku, ale po kilku godzinach zmarł.

Kierująca tico i była trzeźwa. Kierowca passata też. Policjanci próbują ustalić przyczyny wypadku.

24-latek, który zginął w wypadku to brat 14-letniej Eweliny ze Służewa - przyznają policjanci. 8 grudnia dziewczynka wyjechała na rowerze do szkoły i ślad po niej zaginął. Przez kilka dni 200 policjantów, strażaków, żołnierzy i mieszkańców wsi przeszukało 600 ha lasów. Niestety nie trafili na żaden ślad.

Jej ciało znalazł w styczniu strażnik leśny. Kilka dni później policjanci zatrzymali 26-latka, który przyznał się do zbrodni. Znał Ewelinę, był jej dalekim krewnym. Potwierdził, że dokonał zabójstwa na tle seksualnym. Potrącił ją samochodem, wciągnął do środka wywiózł do lasu, zgwałcił i zamordował. W czerwcu trafił do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

Więcej o: