"Sześciokrotnie uderzyli moją głową o ziemię" - relacja pobitych przez policję [MATERIAŁY WIDEO]

Katowiccy antyterroryści pomylili mieszkania i zamiast zatrzymać groźnego przestępcę, ciężko poturbowali dwójkę młodych ludzi. Kobieta ma złamany ząb i obitą twarz, mężczyzna został skopany po całym ciele. Policja tłumaczy się, że fatalna pomyłka spowodowana była "dynamizmem" akcji przeciwko bandycie.
Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań przy ul. Orkana w Katowicach. Policja dostała informację, że ukrywa się tam poszukiwany kilkoma listami gończymi bandyta. Na miejsce wysłano oddział antyterrorystów.

Para młodych ludzi początkowo nie wpuszczała policji. Bali się, że są to oszuści, którzy mogą ich okraść. Dopiero kiedy kobieta wyszła na balkon i zobaczyła oddział antyterrorystów, poleciła partnerowi otworzyć drzwi. Policjanci z hukiem wpadli do mieszkania i rzucili się na młodych ludzi. Czytaj więcej >>



Poszkodowana kobieta straciła podczas interwencji część zęba. Ma również poobijaną twarz. Jej partner udzielał wywiadu z ręką na temblaku. Łamiącym się głosem opowiadał, jak został rzucony na ziemię i przyciśnięty przez trzech policjantów. Mężczyzna twierdzi, że w wyniku brutalnej akcji doznał porażenia nerwu twarzowego i nie może zamknąć oka.



Policja przeprasza

Dopiero po poturbowaniu młodych ludzi antyterroryści kazali mężczyźnie pokazać dokument tożsamości. Wtedy zorientowali się, że nie jest to osoba, której szukali. Według relacji poszkodowanej kobiety, kiedy dowodzący akcją dowiedział się, że nastąpiła pomyłka, prosił, by się uspokoili, i zapowiedział, że zaraz wszystko się wyjaśni. Partner kobiety wciąż jednak był przytrzymywany przez jednego z policjantów. Dopiero za trzecim razem - według relacji sąsiadów pobitej pary - policji udało się znaleźć właściwe mieszkanie.

Jacek Pytel z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach tłumaczył w rozmowie z TVN, że fatalna pomyłka antyterrorystów spowodowana była dynamizmem akcji.



Pytel zaznaczył, że policja podczas akcji zachowała procedury. Przyznał, że sprawa jest obecnie wyjaśniana przez specjalny zespół. Przeprosił również za zaistniałą sytuację.



Mimo przeprosin ze strony policji młodzi ludzie nie mają zamiaru wybaczyć funkcjonariuszom fatalnej akcji. - Nowy ząb mi nie odrośnie - stwierdza pobita kobieta. - Kiedy uderzali moją głową o podłogę, byłam przekonana, że chcą mnie zabić. I jego [jej partnera - przyp. red.] za chwilę też. - Zamierzamy ich pozwać. Będziemy z nimi walczyć. Żyjemy w cywilizowanym świecie i takie rzeczy nie powinny się dziać - zapowiedziała dziewczyna.

Więcej o: