Komary: co pomaga je odstraszać? Opaski na rękę, cebula, dym... [FAKTY I MITY]

Komary znowu dają się we znaki. Jak się nie dać pogryźć w tym sezonie? Są dziesiątki sposobów, ale nie wszystkie z nich są skuteczne. O wyższości kocimiętki nad witaminą B1 rozmawiamy z autorką książek o komarach doktor Elżbietą Wegner.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Komary przyciąga do nas kwas mlekowy i inne składniki potu, a zwiększone stężenie dwutlenku węgla w powietrzu alarmuje je, że w pobliżu znajduje się potencjalna ofiara. Krwiożercy wyczuwają ciepło i wzrost temperatury naszego ciała. Gdy samica (bo tylko one są groźne) już nas dopadnie, nacina skórę, a następnie wpuszcza ślinę, która zapobiega krzepnięciu krwi i odpowiada za późniejszy efekt swędzenia i opuchlizny. Potem wysysa krew.

Komary: co je odstrasza? [PEWNE SPOSOBY NA KOMARY] >>>

Co zrobić, aby uchronić się przed przykrymi ukąszeniami? Najłatwiej popryskać się preparatami dostępnymi w sklepie lub aptece. Ale w sieci i poradnikach znajdziemy dziesiątki innych sposobów. Czy są skuteczne? Zapytaliśmy Elżbietę Wegner, entomologa z Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk, autorkę publikacji i książek o komarach.

Wojciech Grejciun, Gazeta.pl: Wiele osób przekonuje, że nie ma lepszego środka na komary niż witamina B1. Witamina wymieniana jest w poradnikach, wiele pozytywnych opinii można znaleźć w sieci. Ale są też głosy powątpiewające w jej skuteczność.

Dr Elżbieta Wegner: Dotychczasowe badania nie potwierdziły skuteczności witaminy B1 w odstraszaniu komarów. Z tego, co wiem, była ona pod tym kątem testowana i na zwierzętach, i na ludziach. Choć oczywiście wiem, że ci, którzy w to wierzą, są zadowoleni. To jednak kwestia wiary.

Kolejny złoty środek to elektroniczne brzęczki. Producenci przekonują, że działają poprzez emitowanie dźwięków o wysokiej lub niskiej częstotliwości, które odtwarzają dźwięk uderzeń skrzydeł samców komarów lub ważek. Częstotliwość tych dźwięków przypomina też komarzycom nietoperze, które żywią się komarami.

- To absolutnie nieskuteczna metoda, co zostało dowiedziono naukowo. Nie ma to nawet sensu biologicznego. Weźmy choćby zdanie o imitowaniu brzęczenia samca komara - samica, która leci się najeść, nie szuka samca, tylko krwi. Kolejność jest taka, że ona najpierw zalicza samca, a potem szuka krwi. Mamy logiczny błąd w myśleniu producentów tych urządzeń. Nawet imitacja ultradźwięków echolokacyjnych nietoperzy nie daje efektów. Komary, które nas atakują, latają w ciągu dnia. Natomiast te, które latają w nocy, to są zupełnie inne gatunki. Abstrahując od opisów producentów, łatwo się w tym wszystkim zorientować po cenie. Urządzenia sprzedawane są dość tanio, bo producenci doskonale zdają sobie sprawę, że jak ktoś nie przepłacił, to nie będzie się specjalnie handryczył.

Coraz popularniejsze są też opaski na rękę. Skuteczne?

- Jeśli są nasączone repelentem, to mogą skutkować. Ale nie wszystkie, zależy, czym są nasączone i w jakim stopniu. Wpływ na ich skuteczność ma także forma ich przechowywania itd. Bransoletki uwalniają substancje, które blokują receptory. I zwykle działają również na meszki. Opaski zawierają podobne substancje do tych, które stosujemy na skórę. Jak takimi substancjami się wysmarujemy, to zadziałają lepiej, ale te środki nie są obojętne dla naszego zdrowia. Więc stosowanie bransoletek wydaje się lepsze dla człowieka. Choć z pewnością jedna opaska nam nie wystarczy. Trzeba by je mieć w kilku miejscach, np. na obu rękach.

Wśród Polaków, który uwielbiają wypoczynek na działce, zdarzają się opinie, które mówią o zbawiennej przy odstraszaniu komarów roli grilla, ogniska i piwa. Prawda to czy mit?

- Rzeczywiście, dym odstrasza komary. Ale tak jak komary stronią od dymu, my też się od niego odsuwamy, więc różnie z tą skutecznością. A czy wypicie piwa jest odstraszające? Chyba, mówiąc żartem, bardziej znieczulające. W rzeczywistości ciężko powiedzieć, czy piwo pomaga, czy szkodzi, nie ma chyba badań w tym zakresie.

Wiadomo, że piwo zawiera witaminę D i dość intensywnie pachnie, co by przemawiało za jego skutecznością. Myślę, że jeśli piwo ma intensywny zapach i smak, to może pomóc. Jak komar ma przy ognisku do wyboru kogoś mniej obrzydliwie pachnącego, to jasna sprawa, że wybierze tego, co piwa nie pije.

W ogóle są takie osoby, które dla komarów pachną obrzydliwie. Można powiedzieć, że ci ludzie mają szczęście. Na zapach człowieka może wpływać wiele czynników, niektóre przyjmowane przez nas leki np. wabią komary, inne je odstraszają. Dużo zależy też od flory bakteryjnej na skórze, np. kto jak często się myje.

Są też naturalne środki - cebula i czosnek. Ale tu opinie bywają różne. Złośliwi twierdzą, że czosnek działa tylko na wampiry.

- I cebula, i czosnek w małych ilościach nie pomogą. Na przykład jeden ząbek czosnku będzie bezskuteczny. Ale jak ktoś lubi jeść czosnek i zionie nim, co czuć także przez skórę, to na komary może pomóc.

Mity mamy za sobą. A co z popularnymi środkami w sprayu, żelami, maściami? Nie ma sensu wymieniać ich nazw, bo zwierają prawie te same środki.

- Rzeczywiście, większość preparatów zawiera DEET(N,N-Diethyl-3-methylobenzamide), ale są w składzie też inne repelenty. DEET poza skutecznością ma też złe strony, bo wchłania się w skórę, co jest szkodliwe dla naszego zdrowia. Trzeba pamiętać, że jeśli już się czymś wysmarowaliśmy, to należy to potem zmyć. Trzeba uważać zwłaszcza w przypadku dzieci, które mają cieńszą skórę. Niektórzy w ogóle odradzają najmłodszym ich stosowania. Były przypadki, kiedy po dwóch tygodniach codziennego traktowania skóry DEET-em bez zmywania kończyło się tragicznie.

Skuteczne jest też natłuszczenie skóry, czymkolwiek, byleby była ona choć lekko lepka. Jak komar podleci, to nie będzie chciał siąść na takiej skórze. Komary najczęściej nie żrą tych, którzy się mocno opalają, bo na wieczór smarują się różnymi kremami. Prawdę mówiąc, jak ich wszystko boli, to i tak nie zdają sobie sprawy, że ich coś gryzie.

Komary gryzą cię bardziej niż innych? [OSIEM POWODÓW] >>>

Dobrze działają też naturalne olejki, np. anyżkowy, bergamotowy, cynamonowy, goździkowy, eukaliptusowy, geraniowy, lawendowy. Ale trzeba na nie uważać, bo niektórych uczulają. Każdy musi sam dobrać taki, który mu pomoże i nie uczuli. Lepiej byłoby też, zamiast wcierać je w skórę, nasączyć nimi części garderoby, czyli kołnierzyk czy daszek czapki.

Są też oczywiście rośliny, które pomagają odstraszać komary. Posadzenie kocimiętki na parapecie nie spowoduje, że do mieszkania nie wlecą komary, ale może to je ograniczyć. Dobrze robi też bazylia, która jest popularna w kuchni.

Reasumując, nie ma jednego skutecznego preparatu na komary. U jednego dany olejek lub preparat będzie bardziej skuteczny, a u kolejnej osoby na komary pomoże coś innego.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: