Hołd dla Polaków

Bundestag zrehabilituje działaczy Polonii represjonowanych przez III Rzeszę, symbolicznie zamykając jeden z ostatnich polsko-niemieckich sporów
Uchwałę w tej sprawie niemieccy parlamentarzyści przyjmą prawdopodobnie 9 czerwca. Według informacji "Gazety" od kilku miesięcy przygotowywali ją politycy chadecji, socjaldemokracji, liberałów i Zielonych - wszystkich, nie licząc postkomunistów, partii obecnych w Bundestagu.

W dokumencie napisali, że "Bundestag chce oddać cześć ofiarom represji, które pozbawiono majątku oraz deportowano do obozów koncentracyjnych, i je rehabilitować". "Zbrodnicza okupacja Polski to czarny rozdział w historii obydwu krajów, który nie może zostać zapomniany. Rozpętany także na ziemiach polskich Holocaust pozbawił życia miliony osób i zniszczył kwitnące życie żydowskie" - piszą niemieccy politycy.

To niezmiernie ważny gest, bo polscy działacze to jedna z ostatnich grup ofiar III Rzeszy, które do tej pory nie doczekały się oficjalnej rehabilitacji przez Berlin. Uchwała nie przewiduje żadnych odszkodowań dla rodzin czy dla polskich organizacji, które działają w Niemczech. Polscy dyplomaci, z którymi rozmawialiśmy, zapewniają jednak, że powstanie polsko-niemiecki zespół, który zajmie się wynegocjowaniem symbolicznych rekompensat dla Polaków.

Uchwała to odpowiedź na żądania Warszawy, by Berlin rozliczył się z represji, które za czasów III Rzeszy spadły na działaczy mniejszości polskiej. Przedwojenny Związek Polaków w Niemczech był potęgą - prowadził kilkadziesiąt szkół, biblioteki, domy kultury i spółdzielnie. W październiku 1939 r. został rozwiązany, majątek skonfiskowało państwo, a ponad 1,2 tys. działaczy zesłano do obozów koncentracyjnych. Autorzy uchwały uważają ten akt za bezprawie.

W dokumencie zostaną potwierdzone ważne ustalenia, które wynegocjowali w ostatnich miesiącach dyplomaci z Berlina i Warszawy oraz przedstawiciele polskiej diaspory w Niemczech i niemieckiej mniejszości w Polsce: w Bochum powstanie muzeum niemieckiej Polonii, a w Berlinie niemieccy Polacy będą mieli przedstawicielstwo przy rządzie. W każdym niemieckim landzie ma też zostać powołany specjalny pełnomocnik ds. Polaków. Dzięki temu Polacy będą traktowani w Niemczech jak mniejszość narodowa, choć o formalnym uznaniu jej Berlin nie chce słyszeć.

W uchwale jest również zapewnienie, że Berlin będzie wspierał rozpoczynającą się 1 lipca polską prezydencję w UE i ma ściśle koordynować z Warszawą swoją politykę europejską.

- Nikt w Niemczech nie ma zamiaru Polaków gnębić, wprost przeciwnie. My Polski potrzebujemy - tłumaczy Karl-Georg Wellmann, poseł rządzącej CDU odpowiedzialny za stosunki z Polską.

7 czerwca uchwała ma zostać przyjęta przez kluby parlamentarne, a dwa dni później trafi pod obrady Bundestagu. Jej przyjęcie to formalność.

Weź udział w dyskusji:
Hołd dla Polaków
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl