102 mln dolarów kary za czerwony szlam

Firma MAL odpowiedzialna za wyciek toksycznego szlamu na Węgrzech może zapłacić nawet 102 mln dolarów kary. Substancja zatruła rzeki i zniszczyła tereny na zachodzie kraju.
- Wciąż nie wiemy, czy zbiornik nie był przeładowany. Jeśli tak się stało, przechowywanie odpadów było nielegalne, a to oznacza, że doszło do przestępstwa.- powiedział dziennikarzom Zoltan Illes, urzędnik z resortu środowiska. Jak twierdzi Illes, rząd wierzył, że firma MAL pokryje koszty katastrofy. - Tylko koszty zniszczeń wywołanych falą szlamu dają kwotę ponad 10,2 bln forintów strat. Natomiast koszty zanieczyszczenia środowiska to kolejne 8-12 bln - wyjaśnia. Około 20 bln forintów to w przybliżeniu102 mln dolarów lub 73 mln euro. Śledztwo w sprawie wypadku trwa. Władze przejęły od firmy MAL dokumenty związane z funkcjonowaniem zbiornika. Przedsiębiorstwo, oskarżane o przechowywanie zbyt dużej ilości czerwonego szlamu, zapewnia, że wszystko odbyło zgodnie z procedurami. Trzej właściciele MAL od dawna figurują na liście 100 najbogatszych Węgrów. Prywatny majątek Lajosa Tolnaya wycenia się na 85 mln euro, co plasuje go w rankingu na 21. pozycji. Jego dwóch wspólników - Arpad Bakonyi i Bela Petrusz - razem zajmują 28. miejsce, każdy z majątkiem ocenianym na 61 mln euro. Roczny przychód firmy wynosił w 2008 roku 157 mln euro i 715 tys. euro zysku. Tydzień temu w miasteczku Ajka, 160 kilometrów na zachód od Budapesztu, pękł zbiornik z odpadami należący do MAL, węgierskiego przedsiębiorstwa z branży chemicznej. Toksyczny szlam wylał się na okoliczne tereny. Siedem osób zginęło a 150 zostało rannych. Wypadek, nazywany największą katastrofą ekologiczną na Węgrzech, zatruł tereny o powierzchni 40 km kwadratowych oraz dopływy Dunaju i jedno z jego koryt.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
102 mln dolarów kary za czerwony szlam
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl