Anglia: Sąd zwolnił sprawców pobicia Polaków, policja "wściekła"

Na rok więzienia w zawieszeniu skazał sąd w Norwich siedmiu brytyjskich chuliganów, którzy w zeszłym roku brutalnie pobili dwóch imigrantów z Polski. Łagodny wyrok sądu oburzył brytyjską policję. - Chcemy, by prokuratura wniosła apelację. Traktujemy tę sprawę bardzo emocjonalnie - powiedział "Daily Telegraph" jeden z funkcjonariuszy.
Zeszłoroczny incydent, do którego doszło w miasteczku King's Lynn, uchwyciły kamery przemysłowe. Grupa pijanych Brytyjczyków podeszła do dwóch Polaków siedzących przed pubem. Chuligani zaatakowali, kiedy jeden z imigrantów wyciągnął rękę, by ich przywitać. Napastnicy uderzali pięściami, kopali leżących i na nich pluli.

Sąd: To był brutalny, nie sprowokowany atak

- To był brutalny, niczym nie sprowokowany atak na dwie bezbronne osoby - mówił w poniedziałek sędzia w uzasadnieniu wyroku. - Nie zachowaliście się jak mężczyźni. Byliście pijanymi, bezmyślnymi nastolatkami, którzy poddają się presji grupy i chcą być ''macho'' - dodał sędzia, którego cytuje lokalny portal Lynnnews.co.uk. Chuligani zostali skazani na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Budynek sądu opuszczali śmiejąc się i żartując.

Wideo: Brutalne pobicie na filmie z kamery przemysłowej



Według dziennika "Daily Telegraph", łagodne potraktowanie napastników wywołało "wściekłość" u miejscowych policjantów. - Jaką wiadomość dajemy w ten sposób chuliganom, którzy w każdy weekend wychodzą z domu i szukają zaczepki? Dzisiejszy wyrok pokazuje im, że są niemal bezkarni! - powiedział gazecie jeden z funkcjonariuszy.

Policja: Traktujemy tę sprawę bardzo emocjonalnie

Policja zdecydowała się na wyjątkowy krok i poprosiła prokuraturę o wniesienie apelacji. - Zapytamy prokuratora, czy jest coś, co możemy zrobić, żeby zmienić wyrok. Traktujemy tę sprawę bardzo emocjonalnie - stwierdził anonimowy oficer.

Polacy, stolarz Tadeusz Broniak i elektryk Marcin Rapacz nie odnieśli poważnych obrażeń. Kilka tygodni po incydencie sprawcy wysłali do nich list z przeprosinami. - Mój klient był zszokowany, kiedy na nagraniu kamery przemysłowej zobaczył, do czego jest zdolny po pijanemu - powiedział obrońca jednego z Brytyjczyków, cytowany przez portal Lynnnews.co.uk.