Reporterka ofiarą napastowania seksualnego na wizji. Kibic zaczął ją obmacywać i całować

Nieznany mężczyzna pocałował i obmacywał reporterkę telewizji Deutsche Welle w czasie relacji na żywo z mundialu w Moskwie. To nie pierwszy taki przypadek.

Julieth González Therán relacjonowała dla hiszpańskojęzycznego kanału DW na żywo przebieg piłkarskich mistrzostw świata z Moskwy. W pewnej chwili rzucił się na nią mężczyzna całując ją i dotykając jej piersi. Zanim reporterka zdążyła zareagować, zniknął w tłumie. - Byłam na miejscu od dwóch godzin, by przygotować się do wejścia na żywo i nic się nie działo - relacjonuje González Therán. - Kibic wykorzystał moment, kiedy weszliśmy z relacją na żywo. Potem rozglądałam się, ale zniknął.

"Nie do zaakceptowania"

Bibiana Steinhaus, pierwsza niemiecka sędzina w piłkarskiej Bundeslidze, zna tego typu zachowania. - Współczuję państwa koleżance, bo tego typu napaści zdarzały się rzeczywiście częściej - powiedziała w rozmowie z DW. Jak dodała, tego typu zachowanie "jest nie do zaakceptowania".

Zaatakowana dziennikarka widzi problem przede wszystkim w zdominowanych przez "kulturę macho" wydarzeniach sportowych takich jak turnieje piłkarskie. - Wielu uważa, że reporterka jest tylko elementem dekoracji. A my chcemy mówić o taktyce i strategii gry - skarży się González Therán.

Potwierdzają to także obraźliwe komentarze w sieci pod adresem niemieckiej dziennikarki Klaudii Neumann, która komentuje w telewizji z ZDF mundialowe rozgrywki. - Mężczyźni nie chcą traktować jej z należnym szacunkiem - twierdzi reporterka DW.

Nie pierwszy raz

Do podobnego zajścia jak w przypadku dziennikarki DW doszło pod koniec kwietnia 2018 w trakcie jednego z meczów w Meksyku. Reporterka kanału Fox Sports Maria Fernanda Morra została w trakcie relacjonowania meczu otoczona przez napastliwych kibiców. Po zakończeniu relacji kobieta rozpaczliwie zaczęła bronić się mikrofonem. Po opublikowaniu wideo w sieci otrzymała wiele postów z wyrazami poparcia.

Inaczej jest w przypadku reporterki DW. Wiele osób komentujących to zdarzenie na profilu Facebooku DW Espagniol uważa, że chodzi o drobnostkę. - Zwykły całus w policzek, a ona udaje jakbyśmy mieli do czynienia z gwałcicielem - czytamy w komentarzach. Sama González Therán reaguje powściągliwie. - Dla mnie to jednorazowe zdarzenie. Spotykam zawsze kibiców, którzy komplementują mnie i traktują z szacunkiem. Ten najwyraźniej przesadził. Ważne jest, by zdać sobie sprawę o co chodzi i jasno powiedzieć w czym tkwi problem - uważa reporterka.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Więcej o: